Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Zakarpacie: Na ruskich szczytach i połoninach

Michał Jarnecki
01.05.2007 , aktualizacja: 09.02.2005 17:42
A A A Drukuj

Fot. Marek Grygiel / AG

Świat jest wielki i zagadkowy, ale stara, poczciwa Europa też nie szczędzi nam niespodzianek. Jedna z nich to Ruś Zakarpacka, zapomniany i mało znany rejon Ukrainy
Setki lat jej losy związane były z Węgrami, później z Austrią, w latach międzywojennych należała do Czechosłowacji, potem przypadła władzy sowieckiej i ostatecznie niepodległej Ukrainie.

Mimo wszystko pozostało tu coś z klimatu dawnej Rusi będącej tyglem narodów i religii. Wyszła z cienia mniejszość węgierska, nieliczni Żydzi znowu modlą się w jedynej czynnej synagodze, a w niektórych wioskach na południu słychać rumuńskie dialekty. Zapełniły się znowu świątynie różnych chrześcijańskich wyznań, a większość Rusinów odkrywa swoją co najmniej regionalną tożsamość, podkreślając odmienność od reszty Ukraińców po drugiej stronie Karpat.



***



Zakarpacie to jeden z najpiękniejszych krajobrazowo rejonów Ukrainy. Od północnego wschodu otaczają Ruś wspaniałe masywy górskie. Na styku Rusi i dawnej Galicji wznosi się Howerla (2062 m n.p.m.), której szczyt pokryty połoniną przypomina Bieszczady. Nieopodal można się wspiąć na drugi co wielkości szczyt Ukrainy - Petros (2020 m n.p.m.) - i niewiele niższy Pop Ivan (ok. 2000 m n.p.m.). Z licznych dolin możemy urządzać wspinaczki na mniej sławne czy wysokie, ale też piękne grzbiety. Z niektórych przełęczy na przejściach do Galicji (czy jak mówią Ukraińcy - Hałyczyny) roztaczają się odlotowe panoramy. Najciekawsze są: Werecka, Wyszkowska, Użocka (przy granicy z Polską) oraz osady Skotarskie.

Podczas wędrówek po górach i rozległych lasach Zakarpacia (uwaga: trasy są słabo lub wcale nieoznakowane, konieczne dokładne mapy) warto zatrzymać się przy kilku choćby pięknych wodospadach. Najbardziej malowniczy jest Szypot, koło wsi Podobowiec, niedaleko Wołowca. Ciekawostką przyrodniczą są też jeziora sołotwińskie w okręgu tiaczewskim. W ich słonych wodach można utrzymać się na powierzchni równie łatwo jak w Morzu Martwym.

Nie brakuje zabytków fascynującej, bo wielokulturowej sztuki ludowej. Pełne uroku drewniane kościółki wznoszą się w Aleksnadriwce, Użoku, Hukliwym, a najpiękniejszy z nich przeniesiony został ze wsi Szelestowo do skansenu w Użhorodzie. Po setkach lat węgierskich rządów zostały feudalne zamczyska i pałace. Najbardziej okazałe obejrzymy w Mukaczewie, Użhorodzie, Huście (romantyczne ruiny), Niewieckim (malownicze kikuty fortyfikacji) czy Winohradowie, zwanym też Sewljuszem.



***



Z miast na specjalną uwagę zasługuje Użhorod, z węgierska zwany Ungvarem. Na wzgórzu zamkowym obok fortecy z ciekawą wystawą o historii regionu rozpościera się wart obejrzenia skansen. Spacer brukowanymi uliczkami, pod pochylonymi nad nami kasztanowcami i pomiędzy dawnymi domkami kanoników jest niezwykle malowniczy. Schodząc do serca rozłożonego na rzeką Uż miasta, zatrzymujemy się przy katedrze unickiej, gdzie odnajdziemy tablicę poświęconą zamęczonemu przez NKWD biskupowi Romży, niedawno beatyfikowanemu przez Jana Pawła II. Wokół rzeki skupione są najbardziej okazałe gmachy starego Użhorodu. Wzrok przyciąga filharmonia w synagodze w stylu mauretańskim. Sporo uroku mają nadrzeczne bulwary.

Także centrum Mukaczewa ma swoisty wdzięk prowincjonalnej dekadencji. Dwie krzyżujące się ulice spotykają się pod zielonym ratuszem. Na przedmieściu, nad wysokim brzegiem rzeki Latorycy, wznosi się prawosławny żeński klasztor Przemienienia Pańskiego.

W miasteczku Hust, pełniącym krótko funkcję stolicy autonomicznej Karpackiej Ukrainy, działa jedyna w Rusi synagoga. Jest tu późnogotycki obronny kościół i ekspresyjne ruiny powęgierskiej twierdzy.



***



Wszędzie znajdziecie z pewnością wiele biedy i brzydoty. To nieważne. Liczą się mieszkańcy, a ci są życzliwi przybyszom. Z pasją poszukują odpowiedzi na pytanie, kim naprawdę są. W tyglu wielu kultur nie jest to łatwe, nawet w tak pięknym otoczeniu.

Zobacz więcej na temat:

  • Wycieczki
  • Loty
Bestsellery