zwiedzanie

Wypowiedzi na forum o:

zwiedzanie

  • Buty do zwiedzania- dorada

    Chciałam napisać przed wakacjami ale jakoś nie wyszło i znowu cierpiałam katusze. Pytanie brzmi: w jakich butach zwiedzacie miasta gdy temperatura powyżej 28-30 stopni? Ja się męcze juz 4 rok- w adidasach za gorąco, w sandalach które uwielbiam nosić na codzień- po 10 km tuptania po betonie, kostce,

  • Re: Buty do zwiedzania- dorada

    Zwiedzam w japonkach Birkenstocka, a jest to zwiedzanie od rana do wieczora i na różnych nawierzchniach miejskich. W góry chodze w butach górskich.

  • Re: Buty do zwiedzania- dorada

    Podpiszę się. Od kilku lat kolejne egzemplarze zwiedzają ze mną świat. Nie ma wygodniejszych butów na zwiedzanie w upały. Ale fakt, raz kupiłam podobny model Merrela - i to juz nie to samo

  • Re: Buty do zwiedzania- dorada

    Od na zwiedzanie wybieram sandały azaleia, wg mnie sa idealne.

  • Re: Buty do zwiedzania- dorada

    To o czym piszesz to trekking. Zwiedzanie dotyczy długich spacerów głównie miejskich. A więc place, chodniki, muzea.

  • Re: Buty do zwiedzania- dorada

    Siateczkowe skechersy albo sandały trekkingowe. Z tym że ja i tak noszę - czy lato, czy zima - podkolanówki uciskowe, więc wygląd i tak mi rybka ;-). Natomiast bardzo się dziwię osobom, które proponują intensywne zwiedzanie w klapeczkach czy nietrzymających dobrze stopy sandałkach (no chyba że moja

  • Re: Buty do zwiedzania- dorada

    U mnie wygoda zawsze wygrywa przed wyglądem, więc latem zwiedzam w "paskudnych" sportowych, skórzanych sandałach ecco i nie mam tych problemów, o których piszesz.

  • Re: zwiedzanie Szczecina

    Powinnaś spokojnie zdążyć, zwiedzanie podziemi to tak z max 1,5h.

  • Re: Buty do zwiedzania- dorada

    Można przybliżyć 😜 A akurat tło istotne bo złaziłam trochę km po górskich ścieżkach,zwiedzanie "miejskie ",plażowe-piaskowe też-dały radę. Są uniwersalne i wg mnie ładne

  • Re: Buty do zwiedzania- dorada

    No dla mnie np. 20 km to kilkadziesiąt... Z mężem i 2 nastolatków cały dzień zwiedzania, po drodze obiad - co w tym dziwnego i dlaczego miałabym kłamać?