Płonie 800 hektarów lasów w Ukrainie. "Rosjanie sabotują akcję gaśniczą"

Ogień trawi południe Ukrainy. Strażacy i leśnicy są bezradni, akcję gaśniczą utrudniają rosyjscy żołnierze. "To już 800 hektarów lasów" - informuje Serhij Własenko w Radiu Swoboda, cytowany przez ukraińską agencję Ukrinform.

Więcej informacji o Polsce i świecie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Największy lęk Putina. Ekspert: Właśnie dlatego od zawsze bał się rewolucji

"Wybuchł wielki pożar w okupowanym regionie Chersonia. Przybliżona powierzchnia pożaru wynosi ok. 800 hektarów. Dokładną powierzchnię będzie można dokładniej określić, gdy ogień zostanie ugaszony" - powiedział doradca ministra ds. ochrony środowiska i zasobów naturalnych Serhij Własenko.

Żywioł wciąż nieugaszony

Własenko zwrócił uwagę, że walka z żywiołem jest utrudniona. "Niestety, leśnicy i ratownicy napotykają problem ze strony okupanta. Rosjanie sabotują akcję gaśniczą. Gdy zaczyna obowiązywać godzina policyjna od godz. 20.00, najeźdźcy wyciągają ich z lasu i pozwalają kontynuować gaszenie pożaru dopiero rano. Strażacy nie mogą w pełni wykonywać swoich obowiązków" - dodał doradca ministra.

Ukrainiec przyznał, że jest to wielka strata, ponieważ lasy te zostały specjalnie zasadzone i włożono w to wielką pracę.

Ukrinform podaje, że leśniczy, który zapytał Rosjan, czy może dołączyć do innych osób gaszących pożar, został zatrzymany przez wojska rosyjskie na ponad jeden dzień, a jego kolegę starszego stopniem więziono trzy dni.

Sucha i wietrzna pogoda

Już wcześniej Ministerstwo Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych Ukrainy informowało o pożarach w obwodzie chersońskim i działaniach Rosjan, którzy utrudniają skuteczne zwycięstwo nad żywiołem. Do tego dochodzi jeszcze sucha i wietrzna pogoda. Resort podaje, że podczas militarnej agresji Rosji ukraińskie lasy płoną trzy razy intensywniej niż w roku ubiegłym.

Chersoń i część obwodu chersońskiego zostały zajęte na początku marca.

Źródło: www.ukrinform.ua

Więcej o: