Rosjanie uciekają z "Małej Moskwy". "Stanęli pod ścianą"

"Rosjanie wyprzedają nieruchomości w Bułgarii" - donosi portal Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy. To nie wszystko. Szacuje się, że w tym roku do tego kraju na wakacje przyjedzie ok. 50 tys. Rosjan. To znacznie mniej niż w latach ubiegłych, gdy wypoczywało tu ponad 500 tys. turystów z Federacji Rosyjskiej.

Więcej informacji o Polsce i świecie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Niewygody podróży? Ten wynalazek sprawi, że w samolocie wyśpisz się jak we własnym łóżku

"Rosyjski rynek turystyczny jest stracony dla Bułgarii, a sama Bułgaria jest stracona dla rosyjskich turystów i właścicieli nieruchomości" - powiedział Rumen Draganov, dyrektor Instytutu Analiz i Oceny Turystyki.

Rosjanie albo sprzedają wille poniżej cen rynkowych, albo je opuszczają. To jeden z efektów sankcji gospodarczych, które zostały nałożone na Rosję po inwazji na Ukrainę. Teraz, żeby dostać się do Bułgarii, trzeba latać z przesiadkami przez Stambuł, Dubaj czy Belgrad.

W Naddniestrzu wciąż silne są sympatie prorosyjskieMówią o sobie: "My Pridniestrowcy". Czy dołączą do wojny przeciwko Ukrainie?

"W związku z zakazem lotów Rosjanie, którzy posiadają w naszym kraju nieruchomości, podróżują przez Turcję, co znacznie podnosi koszty" – dodał Hristo Nikołow, ekspert ds. turystyki. "Lot z Petersburga przez Soczi i Turcję kosztuje 1500 euro. To ogromna kwota".

Przyjedzie garstka

Ekspert ds. turystyki cytowany przez ukraiński portal DIP zwraca uwagę, że w tym roku do Bułgarii przyleci ok. 50 tys. obywateli Rosji. "Dla porównania w poprzednich latach było ich 550 tys., w latach ZSRR liczby te przekraczały milion" - tłumaczy Draganov. Wśród tych turystów są również właściciele letnich rezydencji. Znawca bułgarskiego rynku turystycznego nie ma wprawdzie dokładnych danych, ile z nich może być w rękach Rosjan, ale szacuje, że może ich być ponad 200 tys. Nie tylko nad morzem, ale także na terenie kraju.

"Rosjanie sprzedają swoje domy, przede wszystkim ze względów ekonomicznych, a nie ze strachu przed rusofobią" – dodaje Hristo Nikołow.

Kim Dzong UnUmierają z głodu w Korei Północnej. Władza organizuje fetę na cześć Kim Ir Sena

Przeciętni Rosjanie

Jedną z miejscowości, gdzie Rosjanie chętnie kupowali nieruchomości jest Pomorie nazywane "Małą Rosją" lub "Małą Moskwą". Teraz wygląda na opuszczoną. Rosjanie masowo wystawiają na sprzedaż swoje nieruchomości. "Obecnie w mieście nie słychać języka rosyjskiego" – powiedział burmistrz Pomorie Iwan Aleksiew.

Burmistrz wskazuje, że kryzys zaczął się już dwa lata temu wraz z początkiem pandemii i ograniczeniami w podróżowaniu. Zauważa jednak, że wojna w Ukrainie rozpoczęła nowy trend. "Proces sprzedaży mieszkań trwa od dwóch, a nawet trzech lat. Większość Rosjan, którzy odwiedzają Bułgarię, przyjeżdża latem. Już ubiegłego lata i rok wcześniej nie było ich tak wielu. W tym roku z powodu wojny w Ukrainie ich domy są masowo sprzedawane" – powiedział.

Czy nieruchomości w Bułgarii należą do oligarchów? Rozmówcy ukraińskiego portalu wskazują, że w większości inwestowali tu przeciętni Rosjanie, którzy często zaciągali kredyty na zakup wakacyjnej nieruchomości. "Osłabienie rubla zmusza niektórych właścicieli do ich sprzedaży. Pandemia COVID-19 i wojna w Ukrainie postawiła niektórych pod ścianą" - powiedziała kierowniczka agencji nieruchomości  Ginka Todorova. 

DIP podaje, że w Bułgarii do tej pory sprzedano 50 proc. rosyjskich nieruchomości.

Źródło: dip.org.ua

Więcej o: