Rosyjskie samoloty uziemione na Bermudach. Maszyny już nigdzie nie polecą - to kolejny efekt sankcji

Urząd lotnictwa cywilnego Bermudów zawiesił licencje wszystkim samolotom eksploatowanym na podstawie umowy między Bermudami a Federacją Rosyjską. To efekt brytyjskich sankcji, do których stosuje się zamorskie terytorium Wielkiej Brytanii. Powodem takiej decyzji to pokłosie napaści Rosji na Ukrainę.

W niedzielny poranek, 13 marca 2022 r., w powietrze nie mogła już się wzbić ponad połowa samolotów rosyjskich linii lotniczych. Władze Bermudów zawiesiły certyfikację wszystkich samolotów obsługiwanych przez Rosję i zarejestrowanych na brytyjskim terytorium zamorskim.  "W przypadku każdego samolotu, który wzbił się w powietrze o 23.59 UTC 12 marca 2022 r., tymczasowe zawieszenie wchodzi w życie natychmiast po wylądowaniu" - dodano.

Z informacji rosyjskiego ministerstwa transportu wynika, że aktualnie linie lotnicze z Rosji mają do dyspozycji 1367 maszyn, z czego ponad 700 zarejestrowanych jest poza Rosją (zdaniem agencji TASS jest ich nawet ponad 800, a 95 proc. z nich ma być zarejestrowane właśnie na Bermudach).

Zobacz wideo Brytyjski samolot wyładowany rakietami dla Ukrainy

Więcej informacji na temat podróży oraz sankcji nałożonych na Rosję znajdziecie na stronie głównej Gazeta.pl.

Raj przestał być rajem. Rosyjskie samoloty pozostają uziemione na Bermudach

W rejestrze Bermudów znajduje się około 900 samolotów, z których około 740 jest eksploatowanych przez rosyjskich przewoźników lotniczych. Tak wiele samolotów było zarejestrowanych na Bermudach w celu uniknięcia opodatkowania. Zamorskie terytorium Wielkiej Brytanii to znany raj podatkowy, z czego przez lata korzystały rosyjskie linie lotnicze.

Dziennikarka wbiegła przed kamerę podczas nagrywania wiadomości"Nie wierzcie propagandzie". Dziennikarka wbiegła przed kamery w rosyjskim studiu

Decyzja władz Bermudów to kolejne uderzenie w rosyjskie lotnictwo po tym, jak straciło ono dostęp do przestrzeni lotniczej w wielu innych krajach. Decyzja nie jest zaskakująca. W komunikacie prasowym czytamy, że jest ona spowodowana bardzo dużym zakresem sankcji Unii Europejskiej oraz innych krajów na rosyjskich przewoźników. W efekcie sankcje te „mają istotny wpływ na zdolność do utrzymania nadzoru nad bezpieczeństwem rosyjskich samolotów znajdujących się w Bermudzkim Rejestrze Statków Powietrznych". 

Nie ma pewności, czy rosyjskie samoloty są bezpieczne. Producenci nie dostarczają liniom części

Bermudy nie są w stanie certyfikować samolotów latających w barwach rosyjskich linii, bo nie mają pewności, że pojazdy te są odpowiednio serwisowane i bezpieczne. W przypadku maszyn, które były w trasie tego dnia, certyfikacje bezpieczeństwa miały obowiązywać tylko do momentu wylądowania w porcie docelowym.

Michał DworczykRosyjski dron miał wlecieć w polską przestrzeń powietrzną. Dworczyk: Nie ma potwierdzenia

Jak wspomnieliśmy wcześniej, w świetle prawa decyzja Bermudów oznacza, że samoloty te nie mogą już wznosić się w powietrze - zostały uziemione. Bermudzki organ nadzoru nad bezpieczeństwem stwierdził, że sankcje wpłynęły na bezpieczeństwo rosyjskich pojazdów. Producenci nie dostarczają części do rosyjskich samolotów. 

Wiele z nich faktycznie jest już nie lata, a ma to związek z wcześniejszymi sankcjami państw europejskich, ale co z innymi? Jak podaje portal FlightRadar24, kilkadziesiąt samolotów zarejestrowanych na Bermudach  jeszcze w niedzielę znajdowało się nad rosyjską przestrzenią powietrzną. Przepisy przepisami, ale pozostaje pytanie o to, czy Rosję one w ogóle obchodzą.

Podroze.gazeta.pl jest dla Was i dla Was piszemy o turystyce. Nie oznacza to jednak, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w tych miejscach: wiadomości.gazeta.pl, kobieta.gazeta.pl/ukraina.

Specjalne wydanie po ukraińsku z informacjami z Ukrainy. Gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: