Niewiele miejscowości w Polsce może pochwalić się zerową liczbą mieszkańców – Pawłowice Małe to jeden z takich przypadków. Choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu była to zwykła wieś, dziś nie żyje w niej nikt. Wszystko zaczęło się od decyzji władz o przekształceniu części jej terenów w składowisko odpadów. Jeszcze kilka lat temu mieszkała w niej zaledwie jedna osoba, ale według spisu powszechnego z 2021 roku, liczba mieszkańców wynosi zero.
Kiedyś we wsi tętniło życie, a mieszkańcy utrzymywali się z rolnictwa. W 1983 roku władze postanowiły włączyć część obszarów wsi do Legnicy i przeznaczyć je na składowisko odpadów huty miedzi oraz oczyszczalnię ścieków. Decyzja dla Pawłowic Małych okazała się zgubna.
Ze względu na szkodliwe substancje, skażenie terenu i bezpieczeństwo mieszkańców, w latach 1999-2002 wieś została wyludniona. W 2006 roku planowano ponownie ją zaludnić, ale sukces był połowiczny. Z danych spisu powszechnego z 2011 roku można wyczytać, że w Pawłowicach Małych było wówczas 13 mieszkańców. Niestety z czasem i oni uciekli.
Z biegiem lat budynki we wsi stopniowo zaczęto wyburzać. - Zniszczono je celowo, tak, żeby nikogo nie kusiło wracać do tej wsi. Kiedyś tu rzeczywiście dało się wyczuć charakterystyczne zapachy z huty, ale dziś już nie jest tak źle - wyjaśnił były mieszkaniec Pawłowic Małych, Henryk Rogowski, w rozmowie z "Gazetą Wrocławską".