Świat walczy z pandemią, a oni spotykają się w restauracjach. Portugalska wyspa wraca do normalności

Corvo to nieduża wyspa, która należy do Azorów. Najmniejsza zamieszkana nie tylko na tym archipelagu, lecz także w całej Portugalii. Prawie cała jej populacja została właśnie zaszczepiona i może powoli wracać do normalności.

Na wyspie Corvo (17 km kwadratowych powierzchni) na Azorach mieszka około 400 osób. Spotykają się w restauracjach i kawiarniach, a uczniowie chodzą do szkoły. Wszystko dlatego, że prawie cała populacja wyspy została już zaszczepiona. Władze zdecydowały, że szczepienia odbędą się bez wyodrębniania grup priorytetowych. Takie rozwiązanie uznano za bardziej odpowiedzialne, chodziło o to, aby całe terytorium było uodpornione. 

Żyjemy już życiem bardzo zbliżonym do normalnego

- cieszy się Antonio Salgado, jedyny lekarz na wyspie, cytowany przez serwis euronews.com. Dodaje, że teraz, gdy praktycznie wszyscy są już zaszczepieni, sytuacja będzie wyglądać jeszcze lepiej. 

 

Dla mieszkańców Corvo szczepienia są szczególnie ważne. Na wyspie dostępny jest zaledwie jeden respirator. Nie ma łóżek szpitalnych. Burmistrz Jose Manuel Silva przyznaje, że gdyby koronawirus zaczął się tam rozprzestrzeniać, skutki mogłyby być katastrofalne. W związku z tym, że Corvo jest nieduża, wszyscy spotykają się w tych samych miejscach, więc wirus przenosiłby się bardzo szybko. Jedna z pielęgniarek pracujących na wyspie mówi, że mieszkańcy bali się, że ktoś przypłynie z zewnątrz i ich zakazi. Niektórzy chcieli, aby wyspa została zamknięta. Ostatecznie odnotowano tylko jeden przypadek zachorowania na COVID-19. Osoba, która się zakaziła, spędziła Boże Narodzenie na kontynencie. W tym czasie wyspiarze żyli normalnie, przestrzegając wytycznych ministerstwa zdrowia.

Zobacz wideo Czy test na przeciwciała z dyskontu jest wiarygodny?

"Raj, wyjątkowe miejsce"

To, że Corvo została praktycznie nietknięta przez COVID-19, mieszkańcy mogą zawdzięczać położeniu wyspy z dala od kontynentu. "Życie jest spokojne, nie ma stresu" - mówi lokalny przewodnik. "W tej chwili Corvo to raj, wyjątkowe miejsce" - dodaje miejscowa nauczycielka.

Antonio Salgado uważa, że brak epidemii to swego rodzaju rekompensata dla mieszkańców za odizolowanie wyspy i wynikające z tego powodu trudności, z którymi muszą mierzyć się na co dzień. Corvo jest jednak w dużym stopniu zależna od pomocy z zewnątrz. Na wyspie jest niewiele źródeł dochodu, a jednym z nich była turystyka, która z powodu pandemii przystopowała. I choć mieszkańcy cieszą się, że koronawirus nie rozprzestrzenił się na Corvo, z niepokojem obserwują to, co dzieje się na świecie.

Horcajuelo de la SierraRaj antycovidowy jest w Europie. "Jestem dumny, że moja wioska jest wolna od koronawirusa"

Aktualnie, aby wjechać na Azory, trzeba posiadać negatywny wynik testu PCR na COVID-19 wykonany na własny koszt nie wcześniej niż 72 godz. przed wylotem ze swojego miejsca zamieszkania i podpisać specjalną deklarację. Osoby, które zostają na Azorach dłużej niż 7 lub 13 dni, muszą wykonać dodatkowe testy dwa oraz 12 dni po pierwszym teście. Więcej szczegółów na gov.pl.

W całej Portugalii odnotowano do tej pory 814 897 przypadków zakażeń. Zmarło 16 707 osób, wyzdrowiało 762 961.