Nadmorskie gminy apelują do Morawieckiego. "Północna Polska również cierpi. Dlaczego Pan Premier zapomina?"

Burmistrzowie i wójtowie 13 gmin i miast nadmorskich wystosowali apel do premiera. Zwracają w nim uwagę, że z powodu obostrzeń cierpi również ten region Polski. Przekonują, że okres świąteczno-noworoczny oraz ferie zimowe to czas, gdy obłożenie w hotelach czy uzdrowiskach nadmorskich jest bardzo duże. "Apelujemy do Pana Premiera o równe potraktowanie wszystkich gmin" - piszą w liście.

Apel do premiera Mateusza Morawieckiego jest reakcją na zapowiedź rządowego wsparcia dla samorządów z południa Polski, które ucierpiały z powodu obostrzeń dotykających turystyki zimowej. Burmistrzowie i wójtowie gmin i miast nadmorskich wspominają o tym na samym początku swojego listu.

Bardzo zaskoczyła nas zapowiedź rządowego wsparcia dla samorządów dotkniętych zakazem zimowej turystyki, która miałaby trafić tylko do gmin z południa Polski.

Postanowili więc zaapelować do premiera o wsparcie. Sygnatariusze listu zwracają uwagę, że północna Polska także odczuwa skutki wprowadzonych obostrzeń. "Dlaczego Pan Premier zapomina o nas i o naszych mieszkańcach?" - pytają. Przekonują, że czas świąteczno-noworoczny, a także ferie zimowe to ważny turystycznie okres również nad morzem. Ludzie chętnie wypoczywają w hotelach, pensjonatach i uzdrowiskach.

Dla branży turystycznej uzależnionej przede wszystkim od okresu wakacyjnego, zawsze był to czas wypracowania dodatkowego dochodu, tak ważnego w okresie zimowym

- podkreślają. Przedstawiciele gmin szacują, że straty nadmorskich hotelarzy mogą sięgnąć setek milionów złotych. A przecież są jeszcze inne podmioty, które utrzymują się z turystyki.

Dlaczego rząd chce stworzyć mechanizm wsparcia tylko dla gmin z południa Polski? Dlaczego pomija nadmorskie samorządy? Dlaczego znowu nikt nie konsultuje z samorządami tak ważnych decyzji?

- pytają autorzy listu i apelują do premiera, aby traktował równo wszystkie gminy. "Niedługo nie będzie już czego ratować" - kończą. Pod listem podpisało się 13 burmistrzów i wójtów, m.in. burmistrz Helu, Krynicy Morskiej, Władysławowa, wójt gminy Ustka czy gminy Rewal. Burmistrz Darłowa Arkadiusz Klimowicz przekonuje na stronie Urzędu Miasta, że do apelu może przyłączyć się każdy, kto czuje podobnie. Na oficjalnej stronie Darłowa można znaleźć również pełną treść listu.

Zobacz wideo Nie wszystkie branże są uwzględnione w tarczy? "Kto nie krzyczy, jest pominięty"

"Rażąco krzywdząca zapowiedź"

Do zapowiedzi premiera dotyczącej wsparcia dla gmin z południowej Polski pod koniec grudnia odniósł się też marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz. W liście do Mateusza Morawieckiego stwierdził, że "zapowiedź uruchomienia do miliarda złotych z tzw. tarczy branżowej dla gmin i powiatów na południu Polski, dotkniętych zakazem zimowej turystyki, jest rażąco krzywdząca dla samorządów z pozostałych części Polski".

Marszałek zauważył, że tylko na Pomorzu Zachodnim straty z samych noclegów mogą sięgnąć nawet 140 mln zł. W tej kwocie nie zawierają się straty, które poniesie np. gastronomia, sprzedawcy pamiątek, przewodnicy czy usługi okołoturystyczne związane z transportem.