Wakacje w Polsce będą w tym roku inne. Co się zmieni? Czego nie będzie można turystom?

Epidemia koronawirusa wywróciła wszystko do góry nogami, także wakacyjne wyjazdy. Turyści będą musieli przestrzegać szeregu zaleceń i pamiętać o ograniczeniach.

Wiele wskazuje na to, że tegoroczne wakacje spora część Polaków spędzi w kraju. Nadal nie wiadomo, czy i dokąd będzie można wyjechać za granicę. Innym powodem są kwestie finansowe - epidemia mocno uderzyła Polaków po kieszeniach. 

Ci, którzy zdecydują się pozostać w kraju, nie powinni jednak narzekać. Polska ma wiele wspaniałych miejsc: szlaki górskie, piękne plaże i jeziora, mnóstwo tras rowerowych czy kajakowych - to wszystko sprawia, że wakacje w Polsce mogą być naprawdę udane.

Wakacje w Polsce. Jakie są ograniczenia w hotelach?

Epidemia wiele jednak zmieniła w naszym codziennym funkcjonowaniu i z tym będziemy musieli liczyć się także w czasie urlopu. Jakie są najważniejsze ograniczenia, którym powinniśmy się podporządkować?

Przede wszystkim sporo restrykcji dotyczy działalności hoteli. Choć zostały ponownie otwarte 4 maja, muszą funkcjonować na nowych zasadach. 

Ograniczenie, które może być uciążliwe dla wielu osób, to zakaz korzystania z: basenów, saun, dyskotek, wspólnych sal telewizyjnych, pokoi i sal zabaw dla dzieci, a także innych miejsc, w których mogą tworzyć się skupiska ludzi. Korzystanie z tych przestrzeni jest możliwe tylko w sytuacji wynajęcia na wyłączność przez gości hotelu wspólnie zakwaterowanych. Ograniczenia mają obowiązywać do czasu wprowadzenia kolejnego etapu znoszenia obostrzeń (jego data na razie nie jest znana).

Hotele mają też obowiązek ustalenia maksymalnej liczby gości, którzy mogą jednocześnie przebywać w obiekcie. Czas przebywania gości w recepcji ma być ograniczony do minimum. Te osoby, które nie są zakwaterowane, mają zaś bezwzględny zakaz przebywania w hotelu. 

Są też jednak dobre wiadomości. Goście hotelowi mogą wypożyczać sprzęt, np. wodny, jak kajaki czy rowery wodne. Po stronie obsługi leży zadbanie o to, aby po każdym użyciu sprzęt był dezynfekowany.

Obiekty noclegowe będą mogły także zawiesić lub ograniczyć usługi, które zwiększają ryzyko zakażenia się gości lub obsługi, np. dostarczanie bagażu do pokoju. Co ważne, od 18 maja mogą znów działać hotelowe bary i restauracje - wcześniej mogły wydawać jedzenie tylko na wynos.

Przed wyjściem w góry warto też sprawdzić zasady, na których działają poszczególne schroniska. Przykładowo w Dolinie Pięciu Stawów wszystkie pokoje stają się dwuosobowe, a w schronisku może przebywać maksymalnie 26 osób zameldowanych. Od 8 maja znów działa też schronisko na Polanie Chochołowskiej. Wstęp do schroniska będą miały wyłącznie osoby z rezerwacją na pobyt. Liczba turystów mogących przebywać w obiekcie będzie ograniczona, a co za tym idzie zmniejszona zostanie pula udzielanych noclegów.

Wakacje w Polsce. Nowe wymogi sanitarne

Epidemia wymusiła także wprowadzenie nowych zasad bezpieczeństwa. To przede wszystkim obowiązek zakrywania nosa i ust w miejscach publicznych (nie dotyczy lasów, choć niektórzy apelują, aby używać maseczek, jeśli widzimy, że w danym miejscu, np. na szlaku, gromadzi się dużo ludzi), a także zachowywania bezpiecznej odległości od innych osób, która wynosi około półtora-dwa metry.

O przestrzeganie tych zasad zaapelowała w swoim "Dekalogu bezpiecznego turysty" Polska Organizacja Turystyczna. Przypomina, aby w podróż wybierać się tylko, gdy jesteśmy zdrowi i z osobami, z którymi przebywamy na co dzień. Zaleca, aby zakrywać nos i usta oraz unikać godzin szczytu w środkach transportu zbiorowego. POT zwraca również uwagę na częstą dezynfekcję rąk. 

Radzi też, co zrobić, jeżeli poczujemy się źle i wystąpią u nas kaszel, gorączka lub inne objawy, które wskazują na możliwość zakażenia się koronawirusem. Należy wówczas stosować się do zaleceń ze strony gov.pl/koronawirus, pozostać w pokoju hotelowym i poinformować obsługę. Według nowych wytycznych w hotelach powinno zostać wyznaczone pomieszczenie dla osób, u których podejrzewa się zakażenie.

Z kolei władze parków narodowych (m.in. Tatrzańskiego Parku Narodowego) ostrzegają, że infrastruktura nie jest dezynfekowana. Dlatego nie należy dotykać stołów, poręczy czy ławek bez rękawiczek.

Wakacje w Polsce. Sprawdź, zanim odwiedzisz

W czasie epidemii utrudnione może być też korzystanie z niektórych atrakcji. Zapowiadane są limity wejść. Na taki krok zdecydował się Tatrzański Park Narodowy, który wyznaczył maksymalną liczbę osób, które jednego dnia mogą wejść na szlak do Morskiego Oka - 2684. Paulina Kołodziejska, kierowniczka Zespołu Komunikacji i Wydawnictw TPN wyjaśniła nam, że najbliższy czas to okres testowy i należy liczyć się z ewentualnymi zmianami.

Od 4 maja znów mogą funkcjonować instytucje kultury. Należy jednak pamiętać, że do działalności będą wracać stopniowo i w różnym czasie, dlatego przed odwiedzeniem danego miejsca warto zajrzeć na jego stronę internetową lub fanpage na Facebooku. Przypomina o tym także Polska Organizacja Turystyczna.

Niektóre atrakcje i obiekty turystyczne nadal pozostają zamknięte. Dotyczy to między innymi parków rozrywki czy aquaparków. Na ten moment nie ma informacji o terminie ponownego otwarcia.

Wakacje w Polsce. Można iść do restauracji, ale są ograniczenia

Od 18 maja działalność wznawiają lokale gastronomiczne. Dla turystów to spore ułatwienie, bo nie będą musieli martwić się o jedzenie w trakcie wycieczki. Należy jednak pamiętać o ograniczeniach:

  • Na każdą osobę, która przebywa w lokalu, muszą przypadać co najmniej cztery metry kwadratowe powierzchni.
  • Stoliki powinny być dezynfekowane po każdym kliencie.
  • Stoliki powinno się ustawić w odległości co najmniej dwóch metrów. Jeśli jednak pomiędzy stolikami będą umieszczone przegrody o wysokości jednego metra powyżej powierzchni blatów, odległość między stołami może wynosić metr.
  • Klienci siedzący przy osobnych stolikach powinni być oddaleni od siebie o półtora metra.
  • Cały personel lokalu powinien nosić maseczki i rękawiczki ochronne. Noszenie maseczek przez klientów jest obowiązkowe do momentu przybycia do swojego stolika.

Wakacje w Polsce. Bon turystyczny 1000+ dla pracowników

Jadwiga Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju zapowiedziała, że zostanie wprowadzony bon turystyczny 1000+ dla pracowników. Ma to być forma wsparcia dla polskiej branży turystycznej, która ucierpiała z powodu epidemii. Dla Polaków zaś stanowi zachętę do pozostania w kraju.

Bon turystyczny przeznaczony ma być dla osób zatrudnionych na umowie o pracę, które nie zarabiają więcej niż przeciętne wynagrodzenie (5200 zł brutto w 2020 r.). - Ograniczyliśmy liczbę tych osób do kwoty średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, czyli ok. 5200 zł, ale jest to około czy ponad sześćdziesiąt procent osób pracujących w Polsce - stwierdził Andrzej Gut-Mostowy, wiceminister rozwoju w rozmowie z Łukaszem Kijkiem, gospodarzem programu "Studio Biznes". Wiceminister zdradził też, że bon będzie miał postać karty elektronicznej, z którą każdy posiadacz będzie mógł się udać do obiektu noclegowego.

Zobacz wideo Bon turystyczny o wartości 1000 zł. Za co będziemy mogli nim zapłacić?

Koszty na ten rok to 7 mld zł z budżetu państwa. W tym roku 90 proc. sfinansuje rząd z budżetu państwa, a 10 proc. pokryje pracodawca. Jadwiga Emilewicz podkreśliła jednak, że władza chce, aby w kolejnych latach udział z budżetu państwa był coraz mniejszy.