Turyści zaskarżą władze Tyrolu za zaniedbania związane z koronawirusem. "Zrujnowali mi wakacje"

Blisko pięć tysięcy turystów, przede wszystkim z Niemiec, chce zaskarżyć władze Tyrolu. Chodzi o zaniedbania w związku z epidemią koronawirusa w Austrii. Tamtejszy kurort w Ischgl uważany jest za jedno z największych ognisk koronawirusa w Europie. Zagrożenie jednak z początku lekceważono.

O zbiorowym pozwie poinformował "Financial Times". Dołączyli do niego przede wszystkim Niemcy, którzy w marcu wypoczywali w Tyrolu w ośrodku narciarskim Ischgl, który cieszy się dużą popularnością wśród miłośników sportów zimowych.

Austriacki kurort przez media na całym świecie nazywany jest jednym z głównych ognisk koronawirusa w Europie. Setki osób mogły zakazić się właśnie tam, a następnie przywieźć wirus do swoich krajów, przyczyniając się do jego rozprzestrzenienia. 

Część austriackich mediów zarzuciło lokalnym władzom w Tyrolu, że nie zareagowały odpowiednio szybko, mimo coraz częstszych sygnałów mówiących o zagrożeniu koronawirusem w Ischgl. Zdaniem komentatorów stało się tak z powodu obaw przed utratą turystów. Władze niemal do ostatniej chwili bagatelizowały problem i przez długi czas nie zamykały wyciągów narciarskich. Nawet wtedy, gdy jeden z barmanów popularnego baru 7 marca uzyskał pozytywny wynik na obecność koronawirusa.

Organizowaniem pozwu zajmuje się szef Austriackiego Stowarzyszenia Ochrony Kosumnetów (VSV). W rozmowie z "Financial Times" przyznał, że dołączeniem do sprawy interesuje się ponad pięć tysięcy osób. "Nasza skarga dotyczy zaniedbań lokalnych władz, które ostrzegały ludzi za późno, a ze względów ekonomicznych zbyt późno zamknęły hotele i restauracje" - powiedział Kolba serwisowi.

Władze Tyrolu przyznają teraz, że błędy rzeczywiście zostały popełnione. Jednocześnie zapewniają, że decyzje były podejmowane po konsultacjach z ekspertami w oparciu o dostępną wówczas wiedzę. 

Zobacz wideo Epidemie towarzyszą ludzkości od tysięcy lat. Oto najgorsze z nich

Jak informuje "Financial Times", prokuratura w Innsbrucku wszczęła już wstępne śledztwo w sprawie podejrzenia "nieumyślnego postępowania powodującego zagrożenie przez choroby zakaźne". Następnie po zakończeniu śledztwa VSV chce wystąpić z powództwem cywilnym o odszkodowanie. 

Paul Wright, jeden z turystów, który spędzał urlop w Ischgl między 7 a 12 marca, a następnie zachorował na COVID-19, cytowany przez serwis mówi: "Moje wakacje zostały zrujnowane. (...) Niedopuszczalne jest stawianie chciwości nad dobrem ludzi".

Oburzenia i złości nie kryje też Ludger Görg, niemiecki turysta, który planuje dołączyć do pozwu. "Tylko chciwość, ignorancja i arogancja powodują, że choruję" - powiedział.