Turyści na Wyspach Kanaryjskich będą musieli instalować aplikację śledzącą

Władze Wysp Kanaryjskich planują wprowadzenie nakazu instalowania na telefonach aplikacji, która monitorowałyby turystów od momentu wylądowania na wyspach. Dzięki temu możliwe byłoby ustalenie, gdzie dana osoba przebywała i z kim miała kontakt, a to miałoby zmniejszyć ryzyko związane z ewentualnym rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

Wyspy Kanaryjskie planują stopniowe odmrażanie turystyki. Najpierw ma ruszyć turystyka lokalna - Hiszpanie będą mogli wypoczywać na archipelagu już od lipca lub sierpnia. Dopiero w drugiej kolejności reaktywowana zostanie turystyka zagraniczna. Serwis rp.pl przywołuje słowa Yaizy Castilli, kanaryjskiej minister turystyki, przemysłu i handlu, która szacuje, że turyści z zagranicy mogliby przylatywać na Wyspy Kanaryjskie w październiku, listopadzie i grudniu, czyli w miesiącach, które cieszą się wśród podróżnych dużą popularnością.

"Jeżeli uda nam się otworzyć hotele w lipcu lub w sierpniu, to będzie znak, że jesteśmy na dobrej drodze" - powiedziała Castilla. Oficjalny plan odmrażania gospodarki zakłada, że turystyka zagraniczna zostanie reaktywowana w trzeciej fazie luzowania obostrzeń.

Zobacz wideo Premier przedstawił etapy odmrażania gospodarki.

Turyści pod nadzorem aplikacji

Wraz z ponownym otwieraniem się na turystów władze chcą wprowadzić szereg zasad bezpieczeństwa. Jak podaje kanaryjski serwis El Dia, turyści, którzy przylecą na Wyspy Kanaryjskie, będą musieli instalować w telefonach aplikację śledzącą. Dzięki temu możliwe będzie ustalenie, gdzie dana osoba przebywała i, w razie potrzeby, z kim miała kontakt. Takie działanie pomoże ograniczyć rozprzestrzenianie się ewentualnych nowych przypadków zachorowań. Yaiza Castillo zapewnia, że trwają już prace nad tym, aby oprogramowanie było proste w obsłudze i wygodne.

Nie jest to jedyne rozwiązanie, które chcą wdrożyć władze archipelagu. Od turystów będzie wymagany też tzw. paszport zdrowotny, czyli konieczność okazania (jeszcze przed wejściem do samolotu) zaświadczenia, że nie choruje się na COVID-19. Wprowadzenie takiego paszportu rozważa także Grecja.