Nieoczekiwany skutek pandemii. Biolog nagrał meduzę pływającą w przejrzystych wodach kanałów w Wenecji

Pandemia choroby COVID-19 już nie raz zaskoczyła nieoczekiwanymi efektami. Społeczna izolacja, mniejszy ruch turystyczny i zastopowanie działalności zakładów przemysłowych pozytywnie wpłynęły na środowisko. Jest na to kolejny dowód - włoski naukowiec nagrał w wodach weneckich kanałów meduzę.

Andrea Mangoni jest biologiem, który pracuje w Wenecji. Niedawno internet i media na całym świecie obiegło jego nagranie, na którym widać pływającą w tamtejszych kanałach meduzę. W rozmowie z Reutersem naukowiec przyznał, że niedawny odpływ oraz zmniejszony ruch spowodowany restrykcjami związanymi z koronawirusem sprawił, że znacznie poprawiła się przejrzystość wody. Dzięki temu można obserwować morskie stworzenia bezpośrednio w centrum miasta.

 

Sfilmowana przez biologa meduza przepływała w pobliżu placu św. Marka. "Zaledwie kilka cali pod powierzchnią wody" - powiedział Mangoni.

Inny biolog, Attilio Rinaldi z Uniwersytetu w Bolonii wyjaśnia, że meduza na nagraniu jest przedstawicielem gatunku Rhizostoma pulmo. Występuje zwykle w górnym Adriatyku, a do weneckich kanałów przedostała się prawdopodobnie dzięki pływom morskim, które pojawiają się miedzy morzem a laguną.

Warto podkreślić, że przejrzystość wody nie oznacza jej czystości. Tłumaczył to rzecznik biura burmistrza Wenecji, który powiedział, że z powodu mniejszego ruch na kanałach, osad, który zwykle unosi się na powierzchni, pozostaje na dnie. Poprawiła się zatem przejrzystość, ale niekoniecznie jakość wody.

Zobacz wideo Wygląda ładnie? Ta
Więcej o: