Turyści przyjeżdżają na Mazury mimo zakazów. Burmistrz Giżycka chce wezwać wojsko

Mazury zmagają się z problemem "nielegalnych" turystów. Choć wprowadzono ograniczenia w poruszaniu się, aby zminimalizować dalsze rozprzestrzenianie się koronawirusa, mieszkańcy mazurskich miejscowości zauważyli napływ osób spoza regionu. Burmistrz Giżycka zwrócił się o pomoc do jednej z senatorek. Zasugerował m.in. wsparcie ze strony wojska.

Niedawno pisaliśmy o turystach, którzy mimo zakazów wciąż planują przyjazd do Zakopanego. Z podobnym problemem zmagają się też Mazury. O napływie turystów w czasie epidemii koronawirusa w Polsce informowały m.in. władze Mikołajek. Podobna sytuacja jest w Giżycku. Burmistrz miasta Wojciech Iwaszkiewicz 31 marca zaapelował na Facebooku do turystów, aby wstrzymali się z przyjazdami.

To od nas samych, w dużej mierze, zależy, jak długo będzie trwała #NardodowaKwarantanna. Gorący apel do naszych przemiłych gości! "Zostań dziś w domu, abyś miał gdzie spędzić wakacje"

- napisał Iwaszkiewicz, a do posta dołączył film "Turysto, zostań w domu".

Dzień później, 1 kwietnia, burmistrz Giżycka poinformował, że podjął kolejne kroki. Iwaszkiewicz twierdzi, że jeżeli w ogóle chcemy myśleć o sezonie wakacyjnym, potrzeba więcej zdyscyplinowania. Zwrócił się więc o pomoc do senatorki PiS Małgorzaty Kopiczko. Do swojego wpisu na Facebooku dołączył dokument, który przesłał senatorce.

"W związku z obowiązującym stanem epidemii na terenie Polski oraz wzrastającymi niepokojami społecznymi przekazywanymi mi przez coraz większą liczbę mieszkańców Mazur, zwracam się do Pani Senator z prośbą o pomoc w zatrzymaniu napływu osób spoza naszego regionu w czasie wprowadzania słusznych obostrzeń mających na celu zminimalizowanie rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2" - czytamy w piśmie.

Burmistrz dodał, że zaobserwowany został duży ruch na terenach prywatnych kwater i apartamentowców wraz z coraz liczniejszym pojawianiem się samochodów, które zarejestrowane są głównie w województwie mazowieckim. Przyznaje, że jego zdaniem jest to zjawisko dalece niepożądane i sprzeczne z wprowadzonymi przepisami, o ile nie ma związku z przyjazdem właścicieli nieruchomości. Iwaszkiewicz obawia się, że jeśli nie uda się wyhamować napływu ludzi, może to mieć katastrofalne skutki - podkreślił, że w wielu powiatach w regionie nie potwierdzono jeszcze żadnego przypadku zakażenia.

W przesłanym do Kopiczko piśmie burmistrz Giżycka zasugerował kilka kroków, które mogłyby pomóc w ograniczeniu napływu osób spoza regionu. Zaproponował wyrywkowe kontrole w miejscowościach wypoczynkowych i na granicach powiatów. Uznał także, że warto rozważyć zaangażowanie innych służb, w tym również wojska, ponieważ policja aktualnie prowadzi kontrole osób, które przebywają w kwarantannie.

Małgorzata Kopiczko poinformowała, że na prośbę burmistrza zwróciła się do Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka o pomoc w zatrzymaniu napływu osób spoza regionu.

Przypomnijmy, że w związku z nowymi ograniczeniami, zamknięte zostały hotele i inne miejsca noclegowe (działające na zasadzie wynajmu krótkoterminowego). Obowiązuje także zakaz korzystania z parków, plaż, bulwarów, promenad oraz rowerów miejskich. Przemieszczać można się w drodze do i z pracy, w ramach wolontariatu na rzecz walki z koronawirusem oraz aby załatwić niezbędne sprawy życia codziennego, jak wyjścia do sklepu czy apteki.

Zobacz wideo Nowe ograniczenia. Czy spacer w lesie jest dozwolony?
Komentarze (208)
Turyści przyjeżdżają na Mazury mimo zakazów. Burmistrz Giżycka chce wezwać wojsko
Zaloguj się
  • wejsunek47

    Oceniono 113 razy 85

    mnóstwo ludzi ma tam swoje własne domy i działki.... lepiej siedzieć tam niż w mieście.

  • lucek10

    Oceniono 104 razy 80

    Panie burmistrzu, to nie jest problem "nielegalnych" turystów tylko chciwości obywateli pana miasta. Bo to oni zapraszają turystów do siebie łamiąc prawo. Oni chcą za wszelka cenę zarobić i pozwalają na przyjazdy. Z nimi zrób pan porządek. Na miejscu, wiadaomo, kto to jest.

  • policzna

    Oceniono 104 razy 72

    Jacy turyści? Ludzie, którzy kupili domy i ziemię w tych okolicach i na wsi chcą przeczekać epidemię. Podatki, które płaca, to już Panu Burmistrzowi podobają, tylko jak przyjechali do SWOICH domów to już be.

  • fctheduck

    Oceniono 137 razy 61

    "Narodowa kwarantanna", od razu można rozpoznać pisiora. Głąb nie rozumie, że jak ktoś ma dom letniskowy na Mazurach, a może pracować zdalnie to jego sprawa, a dla bezpieczeństwa chyba to jest lepsze. Nikt nie ma nakazu siedzenia w miejscu zameldowania. Poza tym NIE MA STANU WYJĄTKOWEGO. Wszelkie ograniczenia nie mają podstawy prawnej.

  • kazek100

    Oceniono 82 razy 58

    Wybiorą się wszyscy grupowo do kościoła, a wtedy władza stwierdzi, że to ok, tam się wirus nie przenosi. Wybaczcie, ale jeśli władza ustępując ideologicznym idiotom wprowadza takie "wyjątki", to nie można od ludzi czekiwać innych zachowań.

  • kresedebarg

    Oceniono 74 razy 56

    To tylko warszawiacy zjeżdżają na wolne do rodzinnych miejscowości.

  • analogowy_digitalizer

    Oceniono 50 razy 46

    Ktoś im te kwatery wynajmuje. Gdyby nikt nie wynajmował kwater to nikt by nie jeździł.
    A jeśli mają swoje domy, czy apartamenty to mogą w nich przebywać.
    Jeśli taka sytuacja się utrzyma do końca lata to sami bedą w miejscowościach turystycznych prosić by ktoś do nich przyjechał.

  • wejsunek47

    Oceniono 58 razy 44

    ludzie się martwią o swoje domy na mazurach... bo suweren może poczuć się jak pies spuszczony z łańcucha czyli ograbić i podpalić...pan burmistrz niech sprawdza swoich hotelarzy i pensjonaciarzy czy nie łamią zakazów a wojsko niech pilnuje własności przed gniewem ludu ,który za chwilę wybuchnie...Z drugiej strony jak ktoś nie musi nie powinien szlajać się po kraju. Idąc dalej takim tropem to każde auto na obcej rejestracji w dowolnej miejscowości w Polsce będzie zagrożone z pasażerami włącznie. Ja kupiłem sobie strój myśliwego i strój biskupa... i w razie kontroli będę mówił ,że jadę postrzelać do dzików ewentualnie że jadę wygnać szatana z kościoła w ......

  • loucy

    Oceniono 54 razy 40

    A co jeśli ktoś przyjechał do siebie - działka ,domek ,apartament ? Też nie może przebywać w swojej własności za którą zapłacił i Pan Burmistrz pobiera podatek?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX