Po dyplom do Irlandii

Są inteligentni, błyskotliwi, kosmopolityczni. Śmiało prą do przodu. Młodzi Polacy przyjeżdżają do Irlandii nie tylko po pracę, ale również po wykształcenie. W University College Dublin, największej irlandzkiej uczelni, której rozległy campus mieści się w Belfield kształci się 50 Polaków na ponad 22.000 studentów. 12 proc. studentów tej uczelni to obcokrajowcy.

Dlaczego Irlandia? Na to pytanie jest tyle odpowiedzi, ilu studentów, bo każdy ma do opowiedzenia swoją historię. Anita, studentka pierwszego roku genetyki, przeniosła się do Irlandii wraz z rodziną. Było to trzy lata temu. Spędza pięć dni w tygodniu studiując w Dublinie, a na weekendy wraca do rodzinnego Carlow. Agata przyjechała w ślad za chłopakiem. W Polsce rozpoczęła filologię angielską, lecz zrezygnowała na rzecz języków obcych, które studiuje na UCD. Karol jest na wymianie studenckiej, Bartek robi doktorat.

Warunki studiowania

Do pozytywów studiowania na UCD Polacy zaliczają przede wszystkim szeroki dostęp do informacji oraz bogate zaplecze naukowe. Tutejsza biblioteka dysponuje największym w kraju otwartym zbiorem książek, co oznacza, że studenci mają bezpłatny wgląd w większość jej woluminów. Do dyspozycji studentów są także dobrze wyposażone sale wykładowe i laboratoria, co pozwala na lepsze przygotowanie praktyczne. - Zaletą jest też kontakt z żywym językiem oraz lepsze perspektywy na przyszłość. Studiując na UCD wiem, że będę mogła skorzystać z bogatej oferty wymian zagranicznych, czegoś, co w Polsce jest o wiele trudniejsze - dodaje Agata.

Wszyscy zgodnie twierdzą, że wiedza przekazywana na tutejszej uczelni wprawdzie jest ogólna, lecz tym samym bardziej praktyczna niż na polskim uniwersytecie. Poza tym studenta uczy się krytycznego myślenia. Drugim ciekawym tematem okazuje się sprawa relacji student - wykładowca. - W Polsce trzeba czekać do trzeciego roku żeby cię zaczęli traktować jak człowieka. Tutaj nie ma tego problemu, bo student jest klientem - mówi Daria.

Student płaci

Niestety, jak definicja no to wskazuje, klient musi płacić. Wprawdzie dzienne studia licencjackie są w Irlandii bezpłatne, ale ich bezpłatność często okazuje się złudna. Każdy student zobowiązany jest bowiem do wniesienia opłaty rejestracyjnej, która wynosi ok. 1000 euro. Ci, którzy nie kwalifikują się do studiów bezpłatnych będą musieli wydać nawet do 10 tys. euro rocznie. Dla porównania, czesne dla osób spoza Unii Europejskiej wynosi trzy razy tyle. Do tego dochodzą wydatki związane z zakupem książek i innych pomocy naukowych oraz koszty utrzymania. Większość studentów pokrywa te wydatki z własnej kieszeni, ale są też szczęśliwcy, którzy nie muszą się o to martwić. Bartek, doktorant neurobiologii, otrzymuje stypendium naukowe Marii Curie. Takich jak on jest jednak niewielu.

Prawdziwym problemem zdaje się być znalezienie mieszkania. Akademik dysponuje dwoma tysiącami miejsc. Dla 22.000 to niewiele. Cena miejsca sięga nawet 500 euro za miesiąc, co powoduje, że większość studentów zmuszona jest do szukania lokum poza campusem. Choć teoretycznie uczelnia oferuje pomoc w znalezieniu mieszkania, studenci twierdza, że sytuacja jest tragiczna. Tomek, opowiada o swoich poszukiwaniach: - Dostałem od uczelni świstek z adresami, ale były one dawno nieaktualne. Kiedy szukałem mieszkania na własną rękę, wszystko było OK, dopóki nie powiedziałem, że jestem studentem.

Rzeczywiście, fakt bycia studentem w znalezieniu lokum nie pomaga. Świadczy o tym przypadek Radka, który, aby przejść tzw. "casting na nowego współlokatora" musiał przedstawić referencje od pracodawcy, wyciąg z konta oraz karty kredytowe przy jednoczesnym zapewnieniu, że zostanie tam na długo.

Irlandzcy znajomi

A jak polscy studenci integrują się z irlandzkimi kolegami? Tutaj opinie są podzielone. Część twierdzi, że nie ma z tym problemów, a w ich grupie znajomych, obok innych obcokrajowców, są również Irlandczycy. Inni odczuwają dyskomfort w relacjach z tutejszymi studentami, lecz nie mogą sprecyzować co, lub kto, jest jego źródłem. Twierdzą , że Irlandczycy tworzą zamknięte grupy, do których trudno jest przeniknąć i zostać w pełni zaakceptowanym. Pojawiają się również głosy skrajne mówiące o wręcz odpychającym stosunku kolegów.

źródło: http://www.zycie.ie