Holenderski fotograf Albert Dros dokonał rzeczy, wydawałoby się, niemożliwej. Na jednym zdjęciu uchwycił dwa niezwykłe zjawiska naturalne: moment obfitej erupcji czynnego wulkanu Fuego w Gwatemalii i niebo rozświetlone przez drogę mleczną.
Na szansę zrobienia takiego zdjęcia Albert czekał całe życie, a do jego wykonania przygotowywał się miesiącami. Precyzyjnie wybrał datę i miejsce zdjęć - zbocze góry, z której był najlepszy widok na wulkan Fuego. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Pozostało już tylko czekać.
ZOBACZ WYBUCH WULKANU NA TLE DROGI MLECZNEJ >>>
Wulkan Fuego podczas erupcji. Fot. Albert Dros
Albert czekał na dogodny moment zrobienia zdjęć od południa. Właściwa chwila nastąpiła w środku nocy. Na niebie nie było ani jednej chmury, księżyc rzucał idealne światło. Warunki do robienia zdjęć były wymarzone. Albert wiedział, że ma szczęście i czuł, że kulminacyjny moment zbliża się wielkimi krokami. Nagle stało się. Dymiący już od kilku godzin wulkan Fuego eksplodował i wypluł bezładnie w powietrze potoki lawy.
Czerwono-złoty, skrzący się płyn, na tle ciemnego nieba przypominał fontannę ognia, ale to nie wszystko. Erupcji wulkanu towarzyszyło niebo rozświetlone drogą mleczną. Iluminacji dopełniły majaczące na horyzoncie światła miast. Całość zapiera dech w piersiach.
Wybuch wulkanu na tle drogi mlecznej. Fot. Albert Dros
Dźwięk erupcji mnie sparaliżował. Czułem trwogę (...) Kiedy spojrzałem w obiektyw, nie mogłem uwierzyć w to, co widzę.
Udało się. Albert spełnił swoje marzenie, a dzięki jego pasji możemy podziwiać niezwykłe zdjęcia, których wykonanie ze względu na specyfikę i rzadkość zjawisk, praktycznie graniczy z cudem.
ZOBACZ WYBUCH WULKANU NA TLE DROGI MLECZNEJ >>>
Albert Dros jest zawodowym fotografem. Jego pasją jest fotografowanie krajobrazów. Więcej jego zdjęć możecie zobaczyć na jego stornie albertdros.com, Facebooku i na Instagramie
Zobacz też:
Wow! Tulipany w Holandii z lotu ptaka przypominają "pachnące kolorowe dywany" [ZDJĘCIA]