Brâncusi i Serra

Ich rzeźby stoją w muzeach, galeriach i prywatnych kolekcjach na całym świecie. Przez trzy miesiące, od 22 maja do 21 sierpnia, będzie okazja, by niektóre z nich zobaczyć w jednym miejscu - w szwajcarskiej Fundacji Beyelera na obrzeżach Bazylei

Przepiękna "Śpiąca muza" (brąz) Constantina Brâncusiego przyjedzie z Centrum Pompidou w Paryżu, "Biała murzynka" (marmur) z Philadelphia Museum of Art, a "Tors młodej dziewczyny" (onyks) z Harvard Art Museum. Zmysłowe formy dzieł Brâncusiego (1876-1957) kurator wystawy Oliver Wick zestawił z minimalistycznymi rzeźbami ze stali Richarda Serry (ur. 1939). Jest wśród nich m.in."Olson" z 1986 r. i "Konsekwencja konsekwencji" z 2011 r. Zobaczymy 40 starannie wybranych rzeźb Brâncusiego, 10 rzeźb Serry oraz prace na papierze dokumentujące rozwój jego rzeźbiarskich idei na przestrzeni 40 lat. Prace obu artystów podzielono na grupy tematyczne, unikając ścisłej chronologii.

W latach 1964-65 Serra codziennie bywał w paryskim studio Brâncusiego, studiując jego prace, zaintrygowany sposobem, w jaki tworzył on swoje trójwymiarowe rzeźby, redukując ich linearność. Ten biograficzny fakt stał się punktem wyjścia dla kuratorów wystawy w Fundacji Beyelera, którzy zapragnęli skonfrontować sztukę Brâncusiego, prekursora nowoczesnej rzeźby, ze znaczącym, współczesnym podejściem Serry. Efekty tej konfrontacji są zdumiewające - pozwalają odkryć intrygujące różnice i podobieństwa między obu wybitnymi twórcami. Serra, który przyleci z Nowego Jorku na otwarcie wystawy, nazwał sztukę Brâncusiego "podręcznikiem artystycznych możliwości". I tak właśnie należy rozumieć ideę tej wystawy.

www.fondationbeyeler.ch

Więcej o: