Foki wróciły do Bałtyku

Dzięki nadajnikom przez kilka miesięcy będzie można śledzić ich wędrówki na internetowej mapie

Wśród wypuszczonych fok znalazły się cztery urodzone w tym roku w helskim fokarium - Knop, Koga, Klif i Kil, trzy przewiezione w maju z warszawskiego zoo - Certa, Cekin i Cypel oraz jedna znaleziona w porcie w Gdyni - Nautek. Wszystkie foki otrzymały nadajniki, które pozwolą na obserwowanie ich wędrówek na mapie na stronie www.wwf.pl/baza_ssaki/mapa/index.php . Za kilka miesięcy, po zmianie sierści, nadajniki odpadną.

- Po raz kolejny wypuszczamy foki szare do Bałtyku - mówi Anna Dębicka, kierownik projektu WWF Polska "Ssaki bałtyckie". - W tym roku po raz pierwszy znalazły się wśród nich trzy foki z warszawskiego zoo. Jedyną urodzoną w naturze jest samiec Nautek. Został znaleziony w marcu w stoczni remontowej Nauta w Gdyni i trafił pod opiekę Stacji Morskiej.

Foka szara jest dziś rzadkim gościem na polskim Wybrzeżu. Szacuje się, że jeszcze 100 lat temu w Bałtyku żyło 100 tys. fok, w tym na polskim odcinku - ok. 1000. Za sprawą człowieka ich liczba spadła do 4 tys. w latach 80. XX w. Dzięki ochronie tego gatunku udało się zwiększyć liczebność bałtyckiej populacji do 24 tys. Niestety, obecnie znów spadła ona poniżej 20 tys. Na naszym Wybrzeżu foki szare nie odtworzyły żadnej ze swoich kolonii i prawdopodobieństwo spotkania tych zwierząt w naturze jest bardzo niskie.

Zakup nadajników dla fok to część projektu "Wsparcie restytucji i ochrony ssaków bałtyckich w Polsce" (w skrócie "Ssaki bałtyckie") współfinansowanego przez UE ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego "Infrastruktura i środowisko". Partnerami projektu są: Stacja Morska Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego i Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego.

www.wwf.pl

Więcej o: