Turystyka wysokogórska: bezpieczeństwa uczą na kursie!

Na kursach prowadzonych w Tatrach przez instruktorów Polskiego Związku Alpinizmu dowiemy się, jak sobie radzić zimą w zasypanych śniegiem polskich górach i na alpejskich lodowcach.

"Zimowy kurs turystyki wysokogórskiej" trwa na ogół trzy-cztery dni. Będziemy na nim ćwiczyć hamowanie czekanem (ważne w przypadku osunięcia się ze stromego stoku), wspinaczkę na lodospadach, zakładanie stanowisk w lodzie i w śniegu (np. przy użyciu zakopanego czekana) oraz sposoby na wydostanie się z lodowcowej szczeliny. Wykopiemy też jamkę śnieżną, w której możemy przenocować.

Z kolei w programie dwudniowego (są i dłuższe) "Kursu lawinowego" mamy rozpoznawanie różnych rodzajów śniegu, próby lawinowe (tzw. próba norweska, test obciążeniowy i inne) oraz naukę zasad poruszania się w niebezpiecznym terenie. Za pomocą detektorów lawinowych zwanych popularnie piepsami nauczymy się, jak poszukiwać zaginionych (na kursie są to zakopane plecaki). Prócz zajęć w terenie - niekiedy są to również wycieczki na okoliczne szczyty - zaplanowano też cowieczorne wykłady.

W kursach może wziąć udział każdy (niepełnoletni za pisemną zgodą rodziców), ale dobrze jest mieć pewne doświadczenie górskie. O sprzęt, taki jak czekany, raki, uprzęże, nie musimy się martwić - zapewniają go organizatorzy. Pamiętajmy o zabraniu odpowiedniego ubrania i butów przystosowanych do chodzenia zimą po górach.

Kurs turystyki wysokogórskiej kosztuje ok. 400-450 zł, a lawinowy - 300-400 zł. Zakwaterowanie (zwykle dodatkowo płatne) - na Hali Gąsienicowej, w schronisku Murowaniec lub w należącej do PZA Betlejemce, o wyżywienie musimy zatroszczyć się sami. Do najbardziej popularnych organizatorów należą: COS-PZA Betlejemka, tel. 603 424 101; Kilimandżaro - Szkoła Wspinania Waldka Niemca, tel. 609 055 363; Adur - Szkoła Wspinania Moniki Niedbalskiej, tel. 605 949 772.

W sieci

www.wspinanie.pl

Więcej o: