Tajemniczy strażnik angielskich nizin

Long Man of Wilmington, zagadkowe dzieło na jednym ze wzgórz nizin South Downs, od setek lat wprowadza w zakłopotanie archeologów i historyków z całego świata

Long Man jest kamienną figurą ułożoną na stokach wzgórza Windover w pobliżu miasteczka Wilmington w hrabstwie East Sussex. Miasteczko Wilmington nie wyróżnia się niczym szczególnym, ot spokojna wioska z gatunku tych leżących na dnie dolin. Białe, kamienne kościółki czuwają w nich nad pomyślnością mieszkańców.

WilmingtonWilmington Tomasz Ankudowicz

Tajemnicze dzieło mierzy 69 metrów. Jest jednym z największych odzwierciedleń kształtu człowieka na kuli ziemskiej (największym pozostaje Atacama Giant w Chile). Jego pochodzenie, jak również cel budowy, ginie w pomroce dziejów. Jak powstał gigantyczny wizerunek? Prawdy przypuszczalnie nie dowiemy się już nigdy.

Teorii oczywiście jest wiele, gdyż badania nad wapienną atrakcją trwają od setek lat. Czy pomnik reprezentuje boga, czy wojownika? Czy jest on może opiekunem dawnych mieszkańców tych okolic? A może wytworem dawno minionych cywilizacji lub zgrabną twórczością średniowiecznego mnicha? Tego typu intrygujących pytań, na które odpowiedzi poznać można chyba tylko na wycieczce do światów alternatywnych, jest zresztą więcej. Long Man zbudowany jest zgodnie z zasadami proporcji, czyli obserwując figurę z oddali odnosimy wrażenie, że ludzkie ciało jest wręcz perfekcyjnie odzwierciedlone.

Long Man of WilmingtonLong Man of Wilmington Tomasz Ankudowicz

Figura została zrekonstruowana w czasach wiktoriańskich, kiedy to pozbawiono ją genitaliów i zmieniono kształt jej stóp, co miało dopasować pomnik do wyobrażeń tamtej epoki. Dokumenty sugerują, że dzisiejszy kształt dzieła może zdecydowanie różnić się od jej formy pierwotnej. Na jednym z XVII-wiecznych obrazów kredowe zarysy giganta są ledwie widoczne, a w okresie II wojny światowej pomalowano je na zielono, aby nie stanowiły punktu odniesienia dla niemieckich pilotów w Bitwie o Anglię.

Z powodu osuwającej się ziemi dzisiejszy Long Man podlega stałym procesom restauracyjnym. Podobnie jak sławny Stonehenge (położony 170 km na zachód), również Long Man of Wilmington jest dziś znaczącym elementem kultu angielskich neopogan. Festiwale, które odbywają się w tych okolicach są całkiem znane, a najlepszym źródłem informacji o tym miejscu jest pub The Giant's Rest (spoczynek olbrzyma), który mija się idąc od centrum miasteczka.

Long Man of WilmingtonLong Man of Wilmington Tomasz Ankudowicz

Figura prezentuje się najbardziej okazale, gdy patrzy się na nią z dołu, jednak warto również wdrapać się na otaczające ją wzgórze, szczególnie, że prowadzi tamtędy jeden z pieszych szlaków. Oprócz olśniewających widoków rozległych nizin South Downs, można natknąć się tam na pozostałości grodziska i kurhanów grzebalnych z epoki brązu. Z perspektywy szczytu figura nie sprawia już tak wspaniałego wrażenia - sprawnie ułożone kamienne bloki, do tego wymalowane niedawno jakąś lśniącą białą farbą.

Long Man of WilmingtonLong Man of Wilmington Tomasz Ankudowicz

Tak czy inaczej, Long Man of Wilmington prawdopodobnie już na zawsze zachowa swoje tajemnice, a dla odwiedzających go turystów pozostanie nierozwikłaną, tajemniczą atrakcją.

TEKST I ZDJĘCIA: TOMASZ ANKUDOWICZ

STRONA AUTORA: www.tomxx.net

Więcej o: