Perły Archipelagu Toskańskiego. Pianosa - Alcatraz Morza Tyrreńskiego.

Od ponad 20 lat mieszkam na Elbie, pływam w morzu od kwietnia do października, ale tej kąpieli na Pianosie długo nie zapomnę

Wypływamy z portu Marciana Marina na Elbie na pokładzie motorowca Beluo. Jest 9.30. Po ok. półgodzinnym rejsie wzdłuż pięknego, skalistego wybrzeża Elby znajdujemy się na otwartym morzu. Pogoda, a więc i widoczność, wspaniała - z daleka widać Korsykę. Ze statku, który powoli zbliża się do Pianosy, wyspa jest ledwie widoczna - pojawia się nagle na horyzoncie jak cieniutka linia, wznosząc się tylko 29 m nad poziom morza. Wystarczy trochę wilgoci w powietrzu i znika w gęstej mgle jak miraż. Pianosa (antyczna Planasia) powstała ok. 3 mln lat temu. Jeszcze 20 tys. lat temu była połączona z Elbą i z kontynentem. Jest czwartą co do wielkości wyspą Archipelagu Toskańskiego - 10,25 km kw. powierzchni, długość 5,7 km, szerokość 4,6 km.

***

Przed godz. 11 wpływamy do jedynego portu na Pianosie przy Cala Giovanna. Ogarnia nas niezwykła cisza i spokój. Po lewej twierdza Forte Teglia, zbudowana na polecenie Napoleona (na przełomie 1814-15 r. Napoleon był gubernatorem Elby). Wznosi się nad XVIII-wiecznymi domami, w których mieściła się dyrekcja i mieszkania pracowników więzienia. Ponticelli, dyrektor zakładu karnego od 1856 r., nadał eklektyczny charakter zabudowaniom wyspy, dodając do średniowiecznej architektury szczegóły orientalne i renesansowe. Kilkadziesiąt metrów dalej znajdują się monumentalne katakumby (największe znalezisko na północ od Rzymu) z III-IV w. przed Chrystusem. Dość liczna gmina paleochrześcijańska przez dłuższy czas chowała tu swoich zmarłych. W częściowo odrestaurowanych katakumbach wciąż prowadzi się poszukiwania archeologiczne. Po prawej stronie Cala dei Turchi w kryształowej wodzie można zobaczyć barrakudy. Dochodzimy do jedynego baru na wyspie. Kupujemy przede wszystkim wodę i wsiadamy na oczekujące nas rowery górskie. Przekraczamy mur Della Chiesa dzielący wyspę na dwie części zbudowany przez generała Della Chiesa w latach 70. zwanych anni di piombo (lata ołowiu) z powodu zamachów terrorystycznych Czerwonych Brygad. Pianosa, nazywana też Alkatraz Morza Tyrreńskiego, od 1856 r. była pierwszą we Włoszech rolniczą kolonią karną. Więźniowie uprawiali ziemię i hodowali bydło. W latach 70. więzienie dostało status maximum security - internowano tu głównie terrorystów i członków mafii. Zostało zamknięte w 1997 r., po 150 latach istnienia. Pozostało tylko kilku więźniów, którzy wraz ze strażnikami, policjantami i pracownikami Czerwonego Krzyża stanowią ok. 20-osobową populację wyspy (to właśnie więźniowie prowadzą wspomniany bar w dawnej mesie więziennej). Pianosa była najmniej znaną i najmniej dostępną wyspą Archipelagu Toskańskiego. Są tu niezliczone ilości ptaków (stałych i przelotnych) - raj dla miłośników bird-watching .

***

Polną drogą wjeżdżamy w głąb wyspy. Kiedyś uprawiana, dziś opuszczona ziemia przypomina step. W nizinnym krajobrazie z rzadka rosną dęby, eukaliptusy, rozmaryn. W strefie nadbrzeżnej roślinność jest o wiele bogatsza. Mijamy ruiny willi rzymskiej, która należała do Agryppy Postumo, wnuka Oktawiana Augusta. W czasach, kiedy Pianosa była własnością Rzymian, Agryppę zesłano na wyspę w wyniku intryg żony cesarza, Livii Drusilli. Tu też, na jej polecenie, Agryppa został zamordowany, aby zwolnić tron dla Tyberiusza, syna Livii z pierwszego małżeństwa. Dzielnie pedałując, dojeżdżamy do delle Botte na północnym zachodzie wyspy. Jest tu Vecchia Lavanderia, ruiny antycznej pralni, pamiętającej czasy rzymskie. Jest czerwiec, południe, z nieba leje się żar. Marzymy o wskoczeniu do morza, ale niestety jest to niemożliwe. Nasz przewodnik Mario wyjaśnia, że jedynym miejscem, w którym wolno się kąpać, jest Cala Giovanna, tuż przy porcie. Na Pianosie zabronione jest cumowanie, rybołówstwo, kąpiel i nawigacja, z wyjątkiem statków autoryzowanych. Wyspę można zwiedzać tylko z uprawnionymi przewodnikami. Od 1998 r., kiedy Pianosę wziął pod opiekę Toskański Park Narodowy, uznano ją za naturalną oazę i morską strefę chronioną. Tak więc zamiast wymarzonej kąpieli w nieskazitelnym, kryształowo szmaragdowym morzu, oblewamy się wodą mineralną z butelek. Podziwiamy przepiękne, dzikie, najeżone rafami wybrzeże. Potem odbijamy na północ, jadąc ciągle wzdłuż brzegu. Droga jest dosyć trudna, z bruzdami i dołkami, ale nasze rowery dają sobie radę. Po ok. 40 minutach docieramy do prześlicznej zatoczki Porto Romano, a następnie na cypel Punta del Marchese. Widok zachwycający: skaliste wybrzeże w kolorach żółci, ochry i kości słoniowej, ozdobione skamieniałościami morskimi uwięzionymi w wapiennej skale. Dalej groty i podwodne kaniony, w których można wypatrzyć czerwone koralowce, antyczne kotwice, płaszczki i złotniki. Wapienne dno Pianosy jeszcze bardziej podkreśla błękit morza, którego mogliby nam pozazdrościć hotelarze z wysp Karaibskich. Mijamy najbardziej wysuniętą na północ Punta del Marchese i Il Marchese, imponującą XIX-wieczną budowlę, fragment kompleksu więziennego. Zaczynamy zbliżać się do punktu wyjściowego, baru obok portu - zrobiliśmy pętlę wokół wyspy. Mamy jeszcze godzinę do 17, kiedy odpływa motorówka. Nareszcie będzie można wykąpać się w morzu! Niektórzy wpadają do baru na kawę, inni na kanapkę, a najbardziej wygłodniali zamawiają talerz makaronu. No i wreszcie Cala Giovanna, z białozłotym piaskiem! Od ponad 20 lat mieszkam na Elbie, pływam w morzu od kwietnia do października, ale tej kąpieli na Pianosie długo nie zapomnę. Seledynowoniebieska woda w zatoce jest bardzo płytka, przez kilka metrów sięga do kolan, a potem powoli staje się coraz głębsza. Na tyłach plaży ciągnie się mur Della Chiesa, a po lewej stronie zatoki znajdują się resztki Bagni Agrippa (Łazienki Agrypy) - są w trakcie konserwacji, więc nie możemy ich obejrzeć. Następnym razem wybiorę się na trekking, aby obejrzeć południowo zachodnią część wyspy. Do zobaczenia, Pianoso!

W sieci

http://www.elba-tuscany-holidays.it

Dzieci gratis

Wycieczki z Portoferraio codziennie o godz.9.30, powrót o 17, cena w obie strony - 28 euro; 9 dniowy objazd wysp Archipelagu Toskańskiego (Elba, Capraia, Pianosa, Giglio, Giannutri), z wizytami na lądzie - 990 euro (minimum 7 osób).

Trekking po wyspie - 10 euro, dzieci od 4 do 12 lat - 5, do 4 lat - gratis; mountain-bike - 20 euro, i odpowiednio: 10 i gratis; w karecie - 17 euro i odpowiednio: 8,50 euro i gratis; objazd wyspy kajakiem - 40 euro (tylko dorośli). Nocleg: na razie tylko dla młodzieży (obozy letnie albo kilkudniowe wycieczki edukacyjne) - obóz 8-dniowy - 590 euro; 3-dniowy - 145. W jedynym barze-restauracji - espresso - 1 euro, woda mineralna - 1,50, kanapka - 3, pasta - 5-8.

Więcej o: