Szlaki Kotliny Kłodzkiej. Pięć godzin na tropach wiosny

Żółty szlak z Polanicy do Bystrzycy to piękne widoki, zawilce i krokusy

Szlak zaczyna się naprzeciwko Biura Promocji Miasta w Polanicy Zdrój. Idziemy w kierunku stacji kolejowej, mijamy pocztę i nowe osiedle przy alei Zwycięzców. Tuż przed dworcem skręcamy w lewo i pod wiaduktem przechodzimy na drogę prowadzącą na Sokołówkę, wyjątkowo malowniczą część Polanicy (jej zabudowa rozciąga się na sporej przestrzeni, nie dochodzi tu miejski zgiełk). Niedaleko stacji mamy kościół Matki Boskiej Królowej Pokoju z połowy lat 80. Nie zawsze można go zwiedzić, przeważnie otwarte są tylko drzwi zewnętrzne.

Obejrzawszy kościół wędrujemy dalej, początkowo dość płaskim terenie, później już pod górę. Za plecami mamy piękny widok na Kotlinę Kłodzką - widać Góry Bardzkie i Sowie, po lewej stronie fragment Stołowych, a po prawej Góry Złote. Warto w tym miejscu złapać oddech, bo teraz czeka nas "prawdziwa wspinaczka". Po dojściu do Przełęczy Sokołowskiej przekraczamy skrzyżowanie dróg. W tym miejscu odchodzi w prawo szlak zielony, który prowadzi na Torfowisko pod Zieleńcem. Za przełęczą stoją drewniane ławeczki, na których można odpocząć po męczącym podejściu. Jeśli nie goni nas czas, zwiedźmy niewielkie muzeum misyjne zgromadzenia oo. sercanów (za przełęczą skręt w lewo, po ok. 300 m - klasztor; dzwonkiem przywołujemy braciszka, który otworzy salę ze zbiorami). Zakonnicy zgromadzili tu ciekawe eksponaty przywiezione z misji w Afryce i Ameryce Południowej, m.in. olbrzymią skorupę żółwia, pancerz homara, dosyć bogaty zbiór biżuterii i rzeźb.

***

Tuż za przełęczą mamy łąkę, na której można poszukać zawilców, a latem zobaczymy w tej okolicy różę kłodzką (pełnik europejski), symbol Kotliny Kłodzkiej.

Stąd aż do końca wycieczki szlak prowadzi przez las świerkowy. Tu nie widać zniszczeń, jakie dokonały się za sprawą klęski ekologicznej w latach 70., ale na wierzchowinie Gór Bystrzyckich (czyli nad drogą, którą idziemy) znajdują się połacie uschniętych drzew i młodników zasadzonych w latach 90. Ten widok przywołuje czasy tzw. czarnego trójkąta - na granicy trzech państw (Czechy, Niemcy, Polska) wydobywano i palono w ogromnych ilościach węgiel brunatny; brak odpowiednich urządzeń filtrujących i przewaga wiatrów zachodnich powodowały, że zanieczyszczone powietrze dostawało się właśnie nad lasy sudeckie.

Wciąż idziemy Drogą Stanisława (Wrede Weg) o kamienistej bitej nawierzchni, zbudowaną w latach 1933-34. Stworzono również system odwadniający drogę, więc możemy mieć pewność, że przejdziemy suchą nogą. Po pół godzinie przechodzimy koło góry Toczek (punkt widokowy), jeszcze półtorej godziny i docieramy do stoków Łomnickiej Równi (898 m n.p.m.) - najwyższego wzniesienia na trasie. Po prawej stronie niewielka skałka upamiętniająca budowę drogi. Ok. 300 m przed tym pomnikiem warto skręcić w lewo, by obejrzeć panoramę prawie całej Kotliny Kłodzkiej. Widać wszystkie otaczające ją pasma, z wyjątkiem Gór Bialskich. Jeśli trafimy na dobrą przejrzystość powietrza (co wiosną zdarza się dość często), możemy nawet dostrzec Ślężę. Na rozległych łąkach rosną zawilce i krokusy. Dawniej był tu las świerkowy, który miejscowi wykarczowali.

***

I oto jesteśmy w niemal opuszczonej wiosce Huta (Huttenguth), jednej z najwyżej położonych osad w Kotlinie Kłodzkiej (ok. 700 m n.p.m.). Stąd mamy przepiękny widok na dolinę Nysy Kłodzkiej i masyw Śnieżnika.

Powoli zaczynamy schodzić do Bystrzycy. Po drodze wioska Zalesie malowniczo położona wśród łąk. Po prawej stronie mijamy kościółek św. Anny z 1720 r., najważniejszy zabytek Zalesia. Zachowało się też kilka starych domów.

Dalej, już drogą asfaltową, do szosy Bystrzyca - Spalona. Skręcamy w lewo i jesteśmy w Bystrzycy Kłodzkiej. Do Polanicy wracamy autobusem lub pociągiem przez Kłodzko.

Cała wycieczka zajmie ok. pięciu godzin. Warto wziąć termos z herbatą i małe "co nieco", może się przydać płaszcz od deszczu

W sieci

http://www.polanica.pl

http://www.duszniki.pl

http://www.kudowa.pl

http://www.ladek.pl

http://www.stronie.pl

http://www.czarnagora.pl

Więcej o: