Silne trzęsienie ziemi we Włoszech. Wstrząsy obudziły mieszkańców. Wystraszeni wybiegli na ulice

W poniedziałek rano wielu mieszkańców Włoch zostało obudzonych przez wstrząsy. Na północy doszło do silnego trzęsienia ziemi, które było odczuwalne w wielu regionach. Nie przekazano informacji o potencjalnych ofiarach wstrząsów.

Jak podaje Agencja Reutera, w poniedziałek 18 września o godzinie 5 nad ranem trzęsienie ziemi nawiedziło Włochy. Wstrząsy odczuwalne były w zabytkowych miastach, które chętnie odwiedzają turyści. Z pewnością wielu z nich najadło się strachu.  

Zobacz wideo Trzęsienie ziemi w Chorwacji. Miasto Petrinja zostało zrujnowane

Trzęsienie ziemi we Włoszech. Wstrząsy były odczuwalne we Florencji  

W poniedziałek krótko po godzinie 5 rano 70 kilometrów od Florencji w środkowych Włoszech miało miejsce silne trzęsienie ziemi. Jak podaje Reuters, Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) oznajmił, że było to trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,8 w skali Richtera. Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych (USGS) poinformowała zaś, że magnituda wynosiła 5,1 w skali Richtera. Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Epicentrum znajdowało się niedaleko Marradi, miasta położonego około 70 km na północny wschód od Florencji, na głębokości 8,4 km  

- sprecyzował Włoski Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV). 

Według lokalnych mediów trzęsienie ziemi trwało około 30 sekund, jednak to wystarczyło, by wielu wystraszonych mieszkańców wybiegło na ulice. Wstrząsy były odczuwalne nie tylko we Florencji, ale i Forli, Faenzie, San Lorenzo, Rawennie oraz Rimini. Wstrząsy zgłaszano także w Wenecji, Udine i Weronie.  

Włochy. Po trzęsieniu ziemi podjęto środki ostrożności 

Na niektórych obszarach zostały podjęte specjalne środki ostrożności. Szkoły zostały zamknięte, a pociągi miały opóźnienia w oczekiwaniu na kontrole na liniach kolejowych. 

W tej chwili nie ma szczególnie krytycznych sytuacji po trzęsieniu ziemi, którego epicentrum znajduje się w Marradi

- napisał gubernator Toskanii Eugenio Giani na Facebooku. 

Dodał również, że trwają kontrole, które mają skontrolować, czy nie doszło do ewentualnych uszkodzeń konstrukcji budynków. Kompleksowa ocena szkód może jednak potrwać nawet kilka dni. Nie podano informacji o potencjalnych ofiarach. Władze ostrzegają, że może dojść do kolejnej aktywności. 

Więcej o: