Nowa letnia atrakcja i tłumy chętnych. Wprowadzono limity i odnotowano kolejne problemy

Pod koniec czerwca informowaliśmy o otwarciu Parku Zakrzówek. Na miejscowych i turystów czeka zmodernizowane kąpielisko otoczone dziką przyrodą. Ostatnie, upalne dni sprawiły, że chętnych na orzeźwiającą kąpiel nie brak. Ze względów bezpieczeństwa konieczne było więc wprowadzenie limitów.
Zobacz wideo Grodzenie - fenomen polskiej kultury? Socjolog: Przestrzeń publiczna należy do tego, kto ją zawłaszczy

Park Zakrzówek w Krakowie to nietypowe miejsce, które jeszcze przed realizacją najnowszej inwestycji cieszyło się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Nie brakowało miłośników biegania, czy spacerowiczów, a byli i tacy, którzy chłodzili się w akwenie. Jednak odkąd powstały baseny i legalne kąpielisko, chętni stoją w kolejce, aby skorzystać z atrakcji. Konieczne było wprowadzenie pewnych ograniczeń.

Limity na Zakrzówku. Ile osób może wejść do kąpieliska?

Jeśli planujesz wypad do nowo otwartego kąpieliska, musisz liczyć się z tym, iż od minionej soboty obowiązuje limit. Na teren obiektu może wejść tysiąc osób. Nowe zasady zostały wprowadzone na prośbę wspomnianych ratowników i są podyktowane względami bezpieczeństwa, ponieważ od poniedziałku do piątku na terenie kąpieliska znajduje się 11 ratowników, a w weekend 14. Aby mogli zapewnić bezpieczeństwo wszystkim, konieczne jest ograniczenie ilości wczasowiczów.

Jak informuje Polsat News, każdy, kto wchodzi do Parku Zakrzówek, otrzymuje czerwoną opaskę. Z kolei osoby, które dopiero wybierają się do Zakrzówka, mogą sprawdzać ilość osób, które aktualnie tam przebywają online. Zamontowane kamery ukazują liczbę turystów, a kiedy limit zostanie osiągnięty, ratownicy wywieszą czerwoną flagę. Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zakrzówek pełen śmieci? Wszędzie ten sam problem

Niestety, choć inwestycja jest naprawdę imponująca, a pływające baseny robią wrażenie i pozwalają wypocząć, to można dostrzec popularny problem. Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie apeluje, aby dbać o przyrodę i miejsce, które ma służyć do wypoczynku. W mediach społecznościowych pojawił się wpis, który ukazuje codzienność na Zakrzówku. Ludzie wszędzie pozostawiają śmieci. Nie brakuje pustych butelek, plastiku, czy szkła.

Ilość odpadów na pomostach każdego ranka i wieczorem przekracza najśmielsze oczekiwania. Służby apelują o wzajemny szacunek i informują o kolejnych problemach. Okazuje się, że ktoś wykręcił jeden z elementów mocujących w windzie dla niepełnosprawnych. Taki stan rzeczy sprawia, że przez pewien czas będzie ona nieczynna. Nie brakuje także innych aktów wandalizmu. W toaletach pojawiło się graffiti, które szpeci obiekt. Co więcej, wystosowano prośbę o właściwe używanie toalet i niewrzucanie do muszli produktów higieny osobistej. Zatem jak widać, to nie limit miejsc stanowi największy problem.

Więcej o: