Silne trzęsienie ziemi na Dolnym Śląsku. "Wieżowce się niemalże kołysały, wszystko wokół fruwało"

W czwartek, 6 lipca po godzinie 22:00 zatrzęsła się ziemia na zachodzie Polski. Europejsko-Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne odnotowało silny wstrząs o magnitudzie 4.9. Jak relacjonują świadkowie: "Wieżowce się niemalże kołysały, a wszystko wokół fruwało".

Europejsko-Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne poinformowało o silnym trzęsieniu ziemi, do którego doszło 18 kilometrów na północny-zachód od Lubina. Mówi się o potężnym wstrząsie. Niestety w tym czasie w Zakładach Górniczych Rudna pod powierzchnią znajdowała się ekipa górników - po szybkiej akcji ratunkowej udało się ich wydostać.  

Silne trzęsienie ziemi na zachodzie Polski. "Dawno nie było takiego tąpnięcia"

W czwartek przed godziną 22:00 Europejsko-Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne poinformowało na Twitterze o trzęsieniu ziemi w Polsce. W sieci szybko pojawiły się także głosy mieszkańców, w których zjawisko było odczuwalne. Epicentrum znajdowało się ok. 20 kilometrów na północny zachód od Lubina i ok. 30 kilometrów od Legnicy. Mówi się, że "dawno nie było takiego tąpnięcia", a komentarze nie są bezpodstawne - wstrząsy o magnitudzie 4,9 trwały prawie pół minuty. 

Jak informują mieszkańcy, 10-piętrowe wieżowce wręcz się kołysały. Wszystko wokół się trzęsło, drżały szyby w oknach i ściany, z regałów i stołów spadały różne przedmioty. Według doniesień na szczęście nikt nie został ranny. Tąpnięcie było odczuwane od Głogowa na północy aż po Lubin na południu, a jak raportuje EMCS także w Oleśnicy, oddalonej od epicentrum o prawie 100 kilometrów. 

Zobacz wideo Koniec węgla w 2049 roku? Zygmunt: Tak odległy termin jest nie do pogodzenia z celami UE

Wstrząs w kopalni Rudna. Akcja ratunkowa zakończyła się sukcesem 

Po silnych wstrząsach siedmiu górników z kopalni Rudna. Po tym jak mężczyźni nie zgłosili się do odpowiednich punktów, ruszyła im na pomoc akcja ratunkowa. Po dwóch godzinach ratownikom udało się dotrzeć do górników. Jak skomentował dyrektor Departamentu Komunikacji Korporacyjnej KGHM Polska Miedź Piotr Chęciński cytowany przez rmf24.pl

Na miejsce ruszył zespół ratunkowy, a akcja dotarcia do wszystkich siedmiu osób trwała dwie godziny. Z rejonu górnicy nie odnieśli poważniejszych obrażeń, a jedynie lekkie urazy, które nie wymagały dłuższej hospitalizacji.

Po zakończonej ewakuacji rzeczniczka KGHM-u Karolina Karwicka przekazała, że "wszyscy są cali i zdrowi, a do szybu wsiedli o własnych siłach, choć pod eskortą ratowników". Warto dodać, że ostatnie wstrząsy Europejsko-Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne po raz ostatni odnotowało 26 czerwca również w okolicach Legnicy. 

Więcej o: