Poszła z wnuczkiem na spacer. Po kilku godzinach spuchła mu ręka. Teraz żądają zamknięcia parku

Pani Grażyna wybrała się z wnukiem na wycieczkę do jednego z warszawskich parków. Kilka godzin później babcia zauważyła czerwone bąble na jego dłoni i skontaktowała się z lekarzem. Teraz w mediach społecznościowych pojawiają się doniesienia o podobnych sytuacjach.

Do zdarzenia doszło w piątek, 5 maja w parku Skaryszewskim w Warszawie. Wszystko wydawało się idealnie, chłopiec beztrosko biegał z psem i bawił się w najlepsze. Jednak wszystko zmieniło się kilka godzin później. Jego skóra zaczęła swędzieć, puchnąć i przybierać czerwony odcień. 

Zobacz wideo Dlaczego należy unikać barszczu Sosnowskiego?

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Poparzenia w warszawskim parku

Byliśmy z wnukiem w parku Skaryszewskim. Wnuczek biegał z naszym pieskiem po trawie, jak to dziecko wywracał się na trawie. Wieczorem w domu zaczął się skarżyć na swędzenie dłoni. Wczoraj rączka mu spuchła, zrobiłam okład, leki odczulające

- napisała pani Grażyna na Facebooku. 

Kiedy opuchlizna wciąż nie schodziła, kobieta postanowiła skontaktować się z lekarzem. Ten podczas wizyty stwierdził, że jest to "poparzenie chemiczne". Nie wiadomo dokładnie, co spowodowało dolegliwości, jednak podejrzewa się, że mogło stać się to w wyniku spotkania z Barszczem Sosnowskiego. 

Piszę, aby poinformować innych o zagrożeniu

- dodała kobieta. 

Nie pierwszy raz

Co ciekawe, to niejedyna tego typu sytuacja, do jakiej doszło w parku Skaryszewskim w Warszawie. Pod artykułem na ten temat portalu warszawawpigulce.pl podobnym doświadczeniem podzieliła się jedna z internautek. W komentarzu zamieściła zdjęcie czworonoga. 

Okazuje się, że park Skaryszewski staje się zagrożeniem dla dzieci oraz dla zwierząt. Tak wygląda dzisiaj rano pies mojej koleżanki po wczorajszym spacerze

- napisała. 

Radny Marek Borkowski z PiS odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych i zażądał natychmiastowego zamknięcia parku. 

Barszcz Sosnowskiego. Lepiej na niego uważać

Barszcz Sosnowskiego jest niebezpieczną rośliną, którą możemy spotkać głównie na polach uprawnych, łąkach, w ogrodach, parkach, lasach czy wzdłuż brzegów jezior, rzek, potoków. Przypomina wyglądem koper i wyróżnia się charakterystycznymi białymi kwiatami oraz łodygami pokrytymi purpurowymi plamkami. 

Jeśli zobaczymy go na swojej drodze, należy zachować szczególną ostrożność - przede wszystkim na łodygi i liście. To właśnie na nich znajdują się produkujące toksyczną substancję włoski. Jak ostrzega Główny Inspektorat Sanitarny, u osób mających kontakt z barszczem oprócz oparzeń mogą pojawić się także bóle głowy, wymioty, a nawet obrażenia układu oddechowego, oczu i wstrząs anafilaktyczny.

Więcej o: