"Coco i jego psi kumpel po śmierci właściciela zachorowali. Na szczęście w ośrodku był weterynarz, który udzielił im pomocy, ale pomimo podjętego leczenia, nie udało się uratować jednego z psów" - czytamy w mediach społecznościowych Woodside Animal Welfare Trust.
Coco choć był w bardzo złym stanie i wymagał całodobowej opieki, przeżył. Otrzymywał przez cztery tygodnie środki uspokajające, aby łatwiej znieść objawy odstawienia i zmniejszyć ryzyko dalszych napadów.
Po miesięcznej kuracji labrador czuje się już lepiej. Weterynarz podjął decyzję o odstawieniu leków. Zwierzę zaczyna się zachowywać jak normalny pies. "Coco czuje się lepiej fizycznie, ale wciąż nie jest gotowy do adopcji. Bywa niespokojny" – czytamy w mediach społecznościowych.
Labrador trafił teraz do domu tymczasowego. Prawnicy Woodside Animal Welfare Trust mają nadzieję, że w domowych warunkach szybciej wróci do pełni sił.
Jak to się stało, że zwierzęta uzależniły się od alkoholu? "Nikt nie zna szczegółów (...), ale wiemy, że bez naszej opieki Coco prawdopodobnie nie przeżyłby" – tłumaczą przedstawiciele ośrodka.
Źródło: Polsat News