Linia lotnicza kazała jej dopłacić ponad 400 zł. Pasażerka w łatwy sposób udowodniła błąd przewoźnika

Wojna między pasażerami a tanimi liniami lotniczymi trwa. W ostatnim czasie internet obiega coraz więcej skarg sfrustrowanych podróżnych, którzy nierzadko posuwają się do drastycznych kroków, by sprostać restrykcyjnym przepisom bagażowym. Jednak tym razem jedna z użytkowniczek TikToka udowodniła, że przewoźnicy nie zawsze mają racje.

Tanie linie lotnicze słyną z surowych przepisów dotyczących rozmiarów bagażu. W przypadku niespełnienia odpowiednich wymogów należy uiścić dodatkową opłatę, jednak pasażerowie robią wszystko, żeby zaoszczędzić. Na TikToku możemy zobaczyć więc sposoby na przechytrzenie przewoźników, a nawet nagrania sfrustrowanych podróżnych... niszczących swoje walizki. Jednak okazuje się, że linie lotnicze czasami żądają bezpodstawnych dopłat

Zobacz wideo Dlaczego samoloty się spóźniają? To nie zawsze wina pogody

Pasażerka krytykuje linię lotniczą

Déja to miłośniczka podróży, która zdążyła odwiedzić już 34 kraje. Na TikToku obserwuje ją blisko 80 tys. użytkowników, z którymi dzieli się swoim doświadczeniem, przydatnymi radami i sposobami na wyszukiwanie tanich lotów. W jednym z ostatnich nagrań skrytykowała amerykańską tanią linię lotniczą - Frontier Airlines. Wyjaśniła, że zdaniem personelu jej walizka była zbyt duża i powinna uiścić dodatkową opłatę w wysokości 99 dolarów (444 zł). Pasażerka była przekonana o prawidłowych wymiarach, więc postanowiła udowodnić swoją rację. Skorzystała z kosza pomiarowego na lotnisku, pokazując, że jej bagaż wyraźnie mieści się w granicach. 

Nagranie dotarło już do blisko 3 mln użytkowników TikToka. Niektórzy przyznali, że zdarzyła im się podobna sytuacja i musieli nawet kilkukrotnie płacić za dodatkowy bagaż. 

Wiem, że byli [pracownicy - przyp. red.] wściekli

- napisał jeden z internautów. 

Była wściekła! Powiedziała, że będę musiała zapłacić z taką pewnością siebie w głosie

- odpowiedziała Déja.

Pasażerowie walczą z liniami lotniczymi

W mediach społecznościowych możemy oglądać pasażerów podejmujących drastyczne środki, by uniknąć konieczności płacenia za większy bagaż. Niedawno informowaliśmy o pewnym mężczyźnie, którego walizka nie zmieściła się w koszu pomiarowym. Ten postanowił więc dostosować się do wymiarów, wyłamując kółka i uchwyt. Inny podróżny zostawił swoją walizkę na lotnisku i... zabrał ubrania oraz rzeczy osobiste na rękach. 

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o: