To właśnie tutaj kręcono "IO". Śladami bohatera polskiego kandydata do Oscara

Lubicie podążać śladami bohaterów dużego ekranu? Wybierzcie się w podróż po zakamarkach Podkarpacia, Dolnego Śląska czy Warmii i Mazur. To właśnie tam kręcono "IO", czyli niezwykle poruszającą produkcję nominowaną do tegorocznego Oscara w kategorii Najlepszy Pełnometrażowy Film Międzynarodowy

"IO" to polski dramat w reżyserii Jerzego Skolimowskiego z 2022 roku. Produkcja opowiada o smutnej historii pewnego osiołka urodzonego w polskim cyrku. Bity i dręczony w końcu opuścił koszmarne miejsce, po czym przechodził z rąk do rąk. Okazało się, że również na wolności nie czekało go łatwe życie. Jeżeli widzieliście tę poruszającą produkcję i chcecie poczuć emocje raz jeszcze, wybierzcie się w podróż śladami głównego bohatera. 

Zobacz wideo "IO" Jerzego Skolimowskiego polskim kandydatem do Oscara [ZWIASTUN]

Podkarpacie. To właśnie tam kręcono "IO" 

Zdjęcia do filmu Jerzego Skolimowskiego były częściowo realizowane na Podkarpaciu. Na ekranach zobaczycie takie miejsca jak stary tartak wodny w Mymoniu, farmę wiatrową w Nowotańcu, schron kolejowy w Stępinie czy malownicze miejsca w gminach Rymanów oraz Jaśliska. Na pierwszy ogień poszły ujęcia na tle Ściany Olzy w Rudawce Rymanowskiej.

Fidel był najpopularniejszym psem w Brugii.Najsłynniejszy pies z Brugii. Tak Fidel podbił serca ludzi na całym świecie

W momencie dotarcia ekipy do wspomnianej lokacji lunął ogromny deszcz. Teren wokół Ściany Olzy nie jest utwardzony i jest grząsko. Momentalnie zrobiło się ogromne błoto, w którym ledwo poruszały się ciężkie samochody produkcyjne. Na szczęście zarówno reżyser, jak i ekipa nie stracili zapału ani na chwilę - dzielnie poruszali się w błocie, szykując się do ujęć

- ujawniła Jagoda Mazepa z Podkarpackiej Komisji Filmowej cytowana przez RMF24

Zdradziła również, że nietoperze, które widzimy podczas ujęć z tunelu w Stępinie, tak naprawdę zostały dodane w postprodukcji. Z kolei w mrocznej scenie w lesie, gdy osiołek został otoczony przez odgłosy polowania myśliwych, możemy zobaczyć wiązki zielonego światła. Okazuje się, że to zasługa statystów, którzy świecili laserami przez długie godziny nocnych zdjęć. 

Nie tylko Podkarpacie

Chętni do podążania śladami osiołka mogą wybrać się też na Warmię i Mazury, gdzie powstało około 30 proc. wszystkich zdjęć. Ekipa filmowa pojawiła się także na Dolnym Śląsku. Bardziej spostrzegawczy mogą dojrzeć w produkcji m.in. zaporę Jeziora Bystrzyckiego w Lubachowie. "IO" zostało wsparte również przez miasto Wrocław.

Turyści mają dość wysokich cen w Zakopanem.Zamówił taksówkę w Zakopanem. Kwota może zwalać z nóg

To dla nas wielki zaszczyt wziąć udział w produkcji filmu Jerzego Skolimowskiego. Nie mieliśmy wątpliwości, że obraz tego znamienitego reżysera, doceniony zostanie przez środowisko filmowców na całym świecie. Wierzymy, że "IO" sięgnie po najwyższe laury na festiwalach filmowych

- mówił prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

Nie zabrakło zagranicznego akcentu. Zdjęcia były realizowane też we Włoszech, na Sycylii. To zresztą właśnie tam po zobaczeniu żywej szopki bożonarodzeniowej powstał pomysł na stworzenie "IO". 

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.