To najprzyjemniejsze osiedle w Polsce. Tak miały wyglądać wszystkie blokowiska, ale coś poszło nie tak

W czasach PRL masowo powstawały osiedla mieszkaniowe. Jednak w 1974 roku Rada Ministrów stworzyła pewien projekt, który zakładał wprowadzenie pionierskich rozwiązań. Tak zbudowano jedno nietypowe osiedle, choć plan zakładał, że powstaną aż cztery. Gdzie znajduje się przyjemne blokowisko?
Zobacz wideo Kwaśniewski o stanie wojennym: Rozumiem decyzję Jaruzelskiego. Z domu wyniosłem absolutny brak zaufania do Rosji

Budownictwo w PRL cechowała często ilość, a niekoniecznie jakość. Nie przywiązywano uwagi go kwestii estetycznych. Cel był jeden: w powstających blokach miało zmieścić się wielu mieszkańców. Od tej zasady były jednak wyjątki. Wszystko za sprawą ówczesnego Rządowego Projektu - 5.

Bieszczady zimą mogą być szczególnie niebezpieczneTuryści wrócą w Bieszczady? Zmiana pogody zachęca do odpoczynku

Najprzyjemniejsze osiedle w Polsce. Czym się wyróżniało?

Choć mówiąc o budownictwie mieszkalnym z czasów PRL, na myśl nie przychodzi raczej nic porywającego, to jednak okazuje się, że są w Polsce pewne wyjątki. Mowa o osiedlu Nowe Miasto II w Zamościu, które zostało zaprojektowane przez Jana Bohdana Jezierskiego. 

Tym, co wyróżnia wspomniane osiedle od innych, jest przede wszystkim przestrzeń i ogrom zieleni. Bloki mieszkalne zostały podzielone na sześć kolonii o różnych kolorach i rozmieszczone na powierzchni ponad 50 hektarów. Stworzono także budynki specjalne przeznaczone dla niepełnosprawnych. W dodatku każda kolonia posiada własną świetlicę.

Osiedle wyposażono tak, aby podnieść komfort życia zamieszkującej ten teren społeczności. Powstały dwie szkoły i aż trzy pawilony handlowo-usługowe, co na tamte czasy było wręcz nowatorskim rozwiązaniem. Pod ziemią powstał ogromny tunel łączący wszystkie bloki, tak, aby w razie awarii nie trzeba było kopać dołów i rujnować pięknej przestrzeni.

Projekt przewidywał, że we wschodniej części osiedla powstanie centrum handlowo-kulturalne. Miało tam znaleźć się kino, teatr oraz kompleks restauracji. Niestety, tej części planów nie udało się zrealizować.

Kolejnym atutem osiedla jest fakt, że powstałe mieszkania są większe nawet o 15 lub 20 procent od standardowego budownictwa. W dodatku do każdego lokum zostało przypisane miejsce parkingowe.

 

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Turyści mają dość wysokich cen w Zakopanem.Zamówił taksówkę w Zakopanem. Kwota może zwalać z nóg

Takich osiedli miało być więcej? Gdzie nie udało się zrealizować planów?

Wyjątkowe osiedle Zamoyskiego w Zamościu nie było jedynym planowanym projektem w czasach PRL. Reportażysta i fotoreporter Filip Springer rozmawiał z ówczesnym Prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej Jana Zamoyskiego w Zamościu, Jackiem Szkałubą. Na podstawie tego spotkania i konwersacji stworzył niepowtarzalny reportaż pt. "Osiedle Zamoyskiego jest jednym wielkim eksperymentem. Jedynym takim w Polsce" dla portalu weekend.gazeta.pl

[...]wyznaczono cztery miasta, w których miały powstać osiedla prototypowe [...] w tym właśnie Nowe Miasto II w Zamościu, zaprojektowane przez Jana Bohdana Jezierskiego

- opowiada ówczesny Prezes.

Jak pisze Filip Springer, w planach było utworzenie przyjaznych osiedli mieszkaniowych w następujących miejscach:

  • Białołęka Dworska w Warszawie, zaprojektowane przez Halinę Skibniewską,
  • Stella w Tychach zaprojektowane przez Hannę Adamczewską-Wejchert i Kazimierza Wejchert,
  • osiedle Chełmońskiego w Krakowie, projektu Witolda Cęckiewicza.

Niestety, zmiany w polskiej gospodarce sprawiły, że sama budowa osiedla w Zamościu zaczęła się przeciągać, stąd realizacja kolejnych projektów nie była możliwa.

Więcej o: