Na szczycie tej góry nie stanął żaden człowiek. Martyna Wojciechowska apeluje: "Nie musimy być wszędzie"

Najwyższe szyty świata przyciągają miłośników wspinaczki z różnych części globu. Jednak niektóre wciąż nie zostały zdobyte przez człowieka. Martyna Wojciechowska pokazała jeden z nich i zaapelowała, że tak powinno zostać.

Martyna Wojciechowska to polska dziennikarka, działaczka społeczna i podróżniczka znana przede wszystkim z prowadzenia popularnego programu pt. "Kobieta na krańcu świata". W mediach społecznościowych obserwują ją miliony osób, z którymi dzieli się historiami wyjątkowych ludzi, kulisami swojej pracy czy niezwykłymi miejscami na Ziemi. 

Zobacz wideo Himalaje to nie tylko piękne szczyty. Wspinacze wysokogórscy zostawiają za sobą góry śmieci

Najwyższa niezdobyta góra świata

W środę, 18 stycznia na instagramowym profilu Martyny Wojciechowskiej pojawił się post opatrzony malowniczym górskim krajobrazem. Był to Gangkhar Puensum, który wznosi się na wysokość 7570 m n.p.m, co czyni go najwyższym szczytem Bhutanu, 47. szczytem Ziemi oraz najwyższą niezdobytą górą globu. Nikt bowiem wcześniej nie stanął na jego wierzchołku. Jak to się stało? 

W latach 90. władze Bhutanu zakazały wspinaczki na góry wyższe niż 6.000 m. Tłumaczono to ochroną świętości i wierzeń lokalnych mieszkańców, dla których góry wysokie są uznawane za siedzibę bogów i duchów

- napisała Martyna Wojciechowska. 

Na szlaku na Baranią Górę pojawił się zadziwiający drogowskaz.Chcesz zdobyć dach świata? Najwyższy szczyt świata znajduje się... w Polsce

Nawiązuje do tego także sama nazwa góry, która oznacza "biały szczyt trzech duchowych braci". Podróżniczka wytłumaczyła, że później jeszcze bardziej zaostrzono przepisy, zabraniając jakiejkolwiek aktywności wspinaczkowej w Himalajach Bhutanu. 

Gangkhar Puensum powinien zostać niezdobyty?

Oczywiście nie oznacza to, że nikt nigdy nie próbował zdobyć wierzchołka najwyższego szczytu Bhutanu. Jeszcze przed powstaniem przepisów zakazujących wspinaczki, kilka ekspedycji podejmowało próby. Żadna jednak nie skończyła się powodzeniem. Zdaniem Martyny Wojciechowskiej tak powinno zostać. 

Amatorzy szusowania wcale nie muszą jechać w góry (Poznań)Marzy ci się wypad narty? Wcale nie musisz jechać w góry

W świecie, w którym tak niewiele zostało już miejsc, do których człowiek nie dotarł, osobiście uważam, że powinny być takie miejsca, gdzie wstęp ma tylko natura. Nie musimy być wszędzie. Może nauczmy się najpierw szanować te miejsca, w które już dotarliśmy?

- zakończyła, apelując do obserwatorów. 

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o: