Chciały zostać stewardesami. Rekruterzy kazali im się rozebrać do bielizny. "Czułam się jak zwierzę w zoo"

Hiszpanki marzące o pracy stewardesy wzięły udział w rekrutacji do Kuwait Airways. Jednak spotkanie szybko przekształciło się w rundę eliminacyjną opartą na wyglądzie i płci. Kobiety zostały poproszone o rozebranie się do bielizny, by rekruterzy mogli obejrzeć ich ciała. A to nie wszystko.

Praca na pokładzie samolotu to marzenie wielu osób, ale proces rekrutacyjny nie należy do najłatwiejszych. Kandydaci i kandydatki muszą spełnić szereg wymagań takich jak znajomość języków, otwartość czy odporność na stres. Linie lotnicze często przykładają dużą wagę również do wyglądu. Ważny jest m.in. odpowiedni wzrost, nienaganna prezencja i miła aparycja. Jednak niektórzy idą o krok za daleko. 

Zobacz wideo Stewardesa Justyna Kłęk opowiada o tajnikach swojego zawodu

Skandal w Hiszpanii. Spotkanie rekrutacyjne obrało nieoczekiwany kierunek

Hiszpański serwis elDiario.es zebrał zeznania trzech kobiet, które uczestniczyły w procesie rekrutacyjnym do kuwejckiej linii lotniczej. Każda z nich podzieliła się podobnymi doświadczeniami. Do szokującego spotkania doszło w listopadzie w hotelu w Madrycie, gdzie hiszpańska agencja rekrutacyjna Meccti przeprowadzała rozmowy z kandydatkami do Kuwait Airways. 

Już na samym początku w kierunku kobiet padały obraźliwe komentarze. Przy odrzucaniu kandydatur podawano takie argumenty jak "nie podoba nam się twój uśmiech" czy "masz ciało jak kolejka górska". Jednak najgorsze miało dopiero nadejść. Kiedy wykluczono już część osób, pozostałym kazano wchodzić pojedynczo do pokoju.

Ryanair zdecydował się na kontrowersyjne posunięcie.Ryanair rozsyłał maile do pasażerów. Kazał im dopłacać do zakupionych biletów

Miały rozbierać się do bielizny

Kiedy kandydatki na stewardesy wchodziły do pokoju, słyszały szokujące prośby. Kazano im rozpinać koszule, podciągać swetry i spódnice, aż w końcu pozostawać w samej bieliźnie. Dzięki temu rekruter mógł dokładnie przyjrzeć się ich ciałom. Jak relacjonowała jedna z kobiet, pierwsza kandydatka wyszła z pokoju z płaczem. Kiedy przyszła kolej na nią, rekruterka zapytała ją o datę urodzenia, wagę, wzrost oraz czy ma widoczne tatuaże. Następnie miała podciągnąć sukienkę. 

Podciągnęłam ją trochę, tuż pod kolano, a ona podciągnęła ją do moich majtek. Sukienka miała zamek z tyłu i poprosiła mnie, żebym ściągnęła ją do pasa i została w staniku. Powiedziała, że to po to, żeby zobaczyć, czy nie mam blizn, znamion, tatuaży

- relacjonowała na łamach elDiario.es

Pasażerowie często flirtują ze stewardesami w samolocie.Pasażerowie flirtują w samolocie. "Proszą o zostawienie numeru na serwetkach"

Poprosiła, abym rozpięła górę koszuli. Dotknęła mojego ramienia, bym to zrobiła. Zostałam w staniku, spódniczce i rajstopach. Spojrzała na moje ręce i ciało, a ja czułam się jak zwierzę w zoo. Robiła też notatki

- opisywała inna kobieta. 

Doskonała ogólna prezentacja przede wszystkim

Odrzucano osoby cechujące się nienagannym angielskim, ponieważ... miały 37 lat. Pozytywnej weryfikacji nie przechodziły także posiadaczki tatuaży, a nawet blizn, pieprzyków, aparatów ortodontycznych czy okularów. Reprezentantów płci męskiej nie zatrudniono. Trzem kandydatom powiedziano, że linia lotnicza zatrudnia tylko mężczyzn z Kuwejtu.

Serwis elDiario.es próbował skontaktować się z firmą rekrutacyjną za pośrednictwem maila, mediów społecznościowych i telefonów. Redaktorzy chcieli także na różne sposoby uzyskać komentarz od Kuwait Airways, w tym za pośrednictwem ambasady Kuwejtu w Hiszpanii. Żadna firma nie odpowiedziała.

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o: