Moskwa. Na pokładzie samolotu zapalił się powerbank. "Nastąpił pożar i pojawił się dym"

Pasażerowie samolotu rosyjskich linii lotniczych przeżyli chwile grozy na pokładzie. Przed odlotem do Kaliningradu w samolocie Airbus A321 linii lotniczej Ural Airlines zapalił się powerbank, który był przechowywany przez jednego z pasażerów w bagażu podręcznym.

Powerbanki to przenośne baterie, które są nieodłącznym wyposażeniem turystów. Nie każdy możemy przewieźć bezpiecznie w samolocie. Istotną rolę odgrywa jego moc. Linie lotnicze mają różne obostrzenia, jeśli chodzi o przewóz tych urządzeń w bagażu podręcznym. Wnoszone na pokład samolotu powerbanki nie powinny mieć większej pojemności niż 100 Wh, czyli ok. 27 000 mAh.

Zobacz wideo Kunz: Chęć podróżowania jest tak duża, że naprawdę duże lotniska korkują się

Na pokładzie samolotu zapalił się powerbank. Pasażerów ewakuowano

Do zdarzenia doszło na lotnisku Domodiedowo w Moskwie. Powerbank zapalił się na pokładzie samolotu Airbus A321 linii lotniczej Ural Airlines przed odlotem do Kaliningradu. Jeden ze świadków poinformował, że pasażer wyrzucił rozgrzany powerbank do przejścia. Tuż po tym wybuchł pożar i pojawił się dym.

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Pasażerowie wpadli w panikę, jednak załoga pokładu zachowała zimną krew. Natychmiast zarządzono ewakuację za pomocą nadmuchiwanych trapów ewakuacyjnych.

W komunikacie udostępnionym m.in. przez interfax.ru można przeczytać:

Podczas kołowania jeden z pasażerów odkrył, że jego powerbank uległ przegrzaniu. Wybuchł pożar. Personel pokładowy zareagował tak szybko, jak to możliwe: pożar został zlokalizowany w ciągu kilku sekund.

Nawiedzony zamek w Hollywood. Krążą pogłoski, że straszą tam niezbyt trzeźwe duchyNawiedzony zamek w Hollywood. Krążą pogłoski, że straszą tam niezbyt trzeźwe duchy

Nikomu nic się nie stało. W sprawie wybuchu powerbanku wszczęto śledztwo, a pasażerowie mają być przetransportowani do Kaliningradu innym samolotem.

Powerbank - jak przewozić baterię w samolocie?

Zgodnie z zasadami linii lotniczych powerbanki powinniśmy przewozić w bagażu podręcznym. Powinniśmy spakować je w  szczelny woreczek zmniejszający dopływ tlenu lub przewozić je w oryginalnym opakowaniu, co ma zapobiec zapaleniu się baterii.

W związku z ryzykiem zapalenia się baterii nie wolno przewozić powerbanków w bagażu rejestrowanym. W trakcie lotu nie ma bowiem dostępu do luku bagażowego, więc w razie wybuchu powerbanku nie jesteśmy w stanie w porę wykryć zagrożenia.

Koronawirus w ChinachWłochy. Podróżni z Chin muszą obowiązkowo wykonać testy na COVID-19

Pojemność powerbanków nie powinna przekraczać granicy 27 000 mAh (100Wh). Przed wylotem warto jednak sprawdzić zasady danej linii lotniczej.

Więcej o: