Nawiedzona Wyspa Lalek. Plotki głoszą, że lalki nocą ożywają i są kontrolowane przez duchy zmarłych

Nawiedzona Wyspa Lalek w Meksyku to miejsce, o którym krążą przerażające historie. Mieszkańcy twierdzą, że nocą lalki ożywają i są kontrolowane przez duchy zmarłych. Ale to dziwne cmentarzysko zabawek potrafi przyprawić o gęsią skórkę nawet w dzień.

Przerażające atrakcje przyciągają turystów jak nic innego. Z jednej strony obawiamy się tego, co zastaniemy na miejscu, a z drugiej nie potrafimy oprzeć się mrocznemu klimatowi. Wyspa Lalek potrafi zapewnić ogrom emocji i sprawić, że ci, którzy ją odwiedzą, będą mieć w nocy koszmary.

Zobacz wideo Polskie Blair Witch Project czyli przerażający las w Witkowicach

Nawiedzona Wyspa Lalek w Meksyku. Raj dla miłośników grozy

Nawiedzona Wyspa Lalek w Meksyku - Isla de la Munecas - to jedyne takie miejsce na świecie. I potrafi przyprawić o gęsią skórkę jak żadne inne. Na drzewach znajdują się przerażające lalki - uszkodzone, bez kończyn, rozczochrane i pomazane. Mroczny klimat jest odczuwalny nie tylko w nocy, ale i w ciągu dnia.

Więcej ciekawych miejsc znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Historia tego miejsca jest równie mroczna. Don Julian Santan Barrer opiekował się przed laty tą okolicą. Pewnego dnia natknął się na zwłoki utopionej dziewczynki. Po jakimś czasie w pobliskich kanałach znalazł lalkę i uznał, że należy do zmarłego dziecka. Postanowił przywiązać ją do drzewa. Od tamtej pory miał być prześladowany przez ducha dziewczynki i by pozbyć się dręczącej go zjawy, wieszał coraz więcej zabawek na drzewach.

Polacy już teraz planują przyszłoroczny urlop. Masowo wykupują oferty all inclusive (zdjęcie ilustracyjne)Polacy planują przyszłoroczny urlop. Masowo wykupują oferty all inclusive

Na Wyspie Lalek straszy? Mieszkańcy nie mają wątpliwości

Don Julian Santan Barrer zmarł po 50. latach od zawieszenia pierwszej zabawki na drzewie - w 2001 roku. Jego śmierć nie nastąpiła jednak z przyczyn naturalnych. Podobnie jak dziewczynka został odnaleziony w jeziorze.

Miejskie legendy mówią, że miejsce jest nawiedzone przez duchy. Nocą mają ożywać, gwizdać, szeptać do siebie i poruszać się. Świadków tych paranormalnych aktywności podobno jest wielu.

Pokład samolotu (zdjęcie ilustracyjne)Kolejne firmy wycofały się z Rosji. Pasażerowie na "cyfrowym detoksie"

Owiane złą sławą miejsce cieszyło się coraz większym zainteresowaniem turystów. Z czasem zaczęli sami przyczepiać lalki do drzew. Ze względu na klimat - wilgoć i rażące słońce - szybciej się niszczą, zyskując przerażający wygląd. Jedno jest pewne - Wyspa Lalek mrozi krew w żyłach. Czy odważysz się ją odwiedzić?

Więcej o: