Polska kraina wyróżniona w rankingu CNN. To tutaj kręcono "Opowieści z Narnii"

- Turyści przyjeżdżający do Polski zwykle decydują się na zwiedzanie popularnej Warszawy czy Krakowa. A tymczasem na dalekim wschodzie kraju Białowieski Park Narodowy wciąż czeka na odkrycie - pisze magazyn "CNN". Portal przygotował listę 21 najbardziej niedocenionych miejsc Europie. Wśród nich znalazła się Polska.

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wrocław, Warszawa, Kraków. Do tej pory turyści z różnych części świata zwiedzali przede wszystkim najpopularniejsze miejsca na turystycznej mapie Polski. Jednak od pewnego czasu trendy podróżnicze się zmieniają, a wytrawni odkrywcy starają się dotrzeć do krain, o których nie rozpisuje się każdy przewodnik. Według rankingu CNN, doskonałym przykładem jest Puszcza Białowieska

Cudze chwalicie...

- Białowieski Park Narodowy jest domem dla największej populacji żubrów na kontynencie (...). Zwłaszcza dla miłośników przyrody to miejsce jest swoistą ucieczką, której nie można przegapić - czytamy na portalu cnn.com. Sam park zajmuje 1/6 polskiej części Puszczy Białowieskiej, jednocześnie chroni jej najlepiej zachowany fragment. O wyjątkowości tego miejsca można rozwodzić się godzinami; wyróżnia je przede wszystkim bogactwo i różnorodność natury. Ponadto ten fragment Puszczy Białowieskiej to "ostatni na niżu Europy las naturalny, o charakterze pierwotnym, jaki przed wiekami rozciągał się w strefie lasów liściastych i mieszanych" - czytamy na stronie bialowieza.travel. Te niekwestionowane walory przyrodnicze i specyficzny krajobraz zdecydowali się docenić zagraniczni reżyserzy, zamieniając białowieskie plenery w krainę Narnii. 

W krainie Narnii

Kultowy film "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa" w reżyserii Andrew Adamsona pokochali widzowie z całego świata. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że wiele tajemniczych, baśniowych scen kręcono w Polsce. Już na początku seansu dzieła z 2005 roku pojawiają się krótkie ujęcia Białowieskiego Parku Narodowego. Zamarznięte jezioro z filmu to tak naprawdę Zalew Siemianówka. Kilka ujęć powstało również na Dunajcu i w Górach Stołowych, jednak większą rolę odegrały one na premierze drugiej części, z 2008 roku: "Opowieści z Narnii: Książę Kaspian".

Za tło w scenie snu Łucji robiły okolice Wodospadu Kamieńczyk i labiryntu Błędne Skały. To tam dziewczynka widzi chyba najbardziej znaną postać, z której film słynie w świecie kinematografii – lwa Aslana.

- podaje portal turysci.pl. Wielu zastanawia się również, jak to się stało, że amerykańscy filmowcy zainteresowali się Podlasiem? Kwestię tę wyjaśnia Marianna Rowińska, producentka wykonawcza filmu Adamsona w rozmowie z "Gazetą Współczesną". - Scenarzysta Grant Major w Internecie zobaczył zdjęcia białowieskich dębów. Nie wiedział, gdzie znajduje się puszcza ani Podlasie, ale dęby tak mu się spodobały, że postanowił pojechać tam, gdzie rosną i obejrzeć je.

Źródła: "CNN", "Gazeta Współczesna", turysci.pl, bialowieza.travel

Więcej o: