Galaretki z kosmosu przyłapane w Karkonoszach. Tajemniczej substancji przypisuje się nieziemskie pochodzenie

Nietypowe odkrycia, które co jakiś czas obiegają media społecznościowe, pokazują nam, jak wciąż słabo znamy naszą planetę. Karkonoski Park Narodowy podzielił się "galaretkami z kosmosu" znalezionymi w rejonie Karpacza. Czym jest tajemnicza substancja?

Podczas leśnych spacerów można natknąć się na nietypowe okazy. Internauci chętnie dzielą się znaleziskami w mediach społecznościowych w poszukiwaniu odpowiedzi, jednak jak się okazuje, niektóre z nich stanowią zagadkę nawet dla leśników i naukowców. 

Zobacz wideo Perły architektury, malownicze widoki i trasy rowerowe. A do tego tanio! Ta idylla leży w Polsce [TRIP WE DWOJE]

Galaretki z kosmosu przybyły do Karpacza

We wtorek, 8 listopada na facebookowym profilu Karkonoskiego Parku Narodowego pojawił się zagadkowy post opatrzony serią zdjęć. Przedstawiają one dziwną substancję położoną na mchu i przywodzącą na myśl białą galaretkę.  

Galaretki z kosmosu - tak o tych dziwnych galaretkach pisano w niektórych publikacjach, wskazując na ich "obce", nieziemskie pochodzenie. Te ze zdjęć są w rejonie Karpacza. Nie są to grzyby ani żadne inne znane organizmy

- czytamy na Facebooku Karkonoskiego Parku Narodowego. 

Dokonała dziwnego odkrycia na brytyjskiej plaży. Eksperci rozkładają ręce.Dziwne znalezisko na brytyjskiej plaży. "Trzęsło się jak tłusta galaretka"

Czym jest tajemnicza substancja? 

Niektórzy uważają, że tajemnicze galaretki to pewnego rodzaju wydzielina ślimaków. Wcześniej wielokrotnie mówiono, że jest to grzyb, a dokładniej kisielnica przeźroczysta. Ta teoria jednak szybko została obalona. 

Zdaniem duńskiej badaczki Marie Roland substancja to nic innego jak żabi lub ropuszy skrzek, czyli otoczone śluzem zapłodnione jaja. Jak tłumaczyła w publikacji z 2015 roku, dzieje się tak po ich konsumpcji, a następnie wydaleniu przez drapieżne ptaki, takie jak krogulce czy myszołowy. 

Tak mieszkają Rosjanie w Gruzji? Gospodarz oferuje nocleg w namiotach rozstawionych na poddaszu.Tak mieszkają Rosjanie w Gruzji? Zdjęcia namiotów na poddaszu obiegły internet

Niezłożony jeszcze skrzek napęczniał w żołądkach drapieżników, które go zwróciły. Skrzek normalnie pęcznieje w kontakcie z wodą, chroniąc złożone przez płazy jaja

- pisał Karkonoski Park Narodowy. 

Wiele osób podważa jednak i tę teorię. W końcu żaby składają skrzek wiosną i na początku lata. Zdaniem parku trudno wskazać jednoznaczne rozwiązanie zagadki. 

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o: