To lotnisko wyróżnia się na tle innych. Na pasie startowym znajdują się groby

Dwa nagrobki należące do członków rodziny Dotsonów znajdują się na najbardziej aktywnym pasie startowym międzynarodowego lotniska Savannah/Hilton Head w Stanach Zjednoczonych. To jednak niejedyne groby, na jakie można się tam natknąć.

Międzynarodowe lotnisko Savannah/Hilton Head w amerykańskim stanie Georgia ma opinię jednego z najlepszych portów lotniczych w całym kraju. I choć dziś w tym miejscu codziennie przewijają się setki turystów, jeszcze kilkadziesiąt lat temu teren należał do rodziny Dotsonów, którzy wśród lasów zbudowali swoją rezydencję, a obok niej rodzinny cmentarz.

Zobacz wideo Wszystkich Świętych 2022. Drożyzna dotarła na cmentarze? Emeryci: Nie narzekamy, nie płaczemy

Szukasz podobnych treści? Sprawdź Gazeta.pl

Opuszczony kościół w GrzymałkowieTen opuszczony kościół fascynuje wiele osób. W środku długo stała trumna

Lotnisko "wciągnęło" farmę Dotsonów

W latach 40. XX wieku amerykański departament wojny zadeklarował potrzebę wybudowania dodatkowych obiektów wojskowych. Rząd federalny rozpoczął negocjacje z miastem Savannah, które poskutkowały wydzierżawieniem ponad czterystu hektarów powierzchni właśnie na terenie dzisiejszego portu lotniczego Savannah/Hilton Head.

Okazało się jednak, że teren jest za mały, a wkrótce po oficjalnym przejęciu terenu rząd federalny rozpoczął projekt pozyskiwania dodatkowego obszaru. Miały tam znaleźć m.in. baza dowodzenia, czy stacja szkoleniowa. I rzeczywiście, dodatkowy teren pozyskano, a jednym z elementów było miejsce, w którym znajdowała się rezydencja oraz cmentarz rodziny Dotsonów. Oficjalna witryna lotniska w Savannah podaje, że rodzinna nekropolia liczyła około stu grobów. 

Dia de Los Muertos - święto zmarłych, które jest w Meksyku hucznie obchodzoneUpiorna maskarada to nie wszystko. Tak oswaja się śmierć za granicą

Nagrobki stały się częścią pasa startowego

Prawnukowie pierwszego właściciela rezydencji włączyli się w rozmowy z rządem federalnym. Ustalono, że zmarli spoczywający obok rezydencji Dotsonów zostaną przeniesieni i spoczną na lokalnym Cmentarzu Bonawentury w Savannah. 

Jedynym wyjątkiem miały być cztery nagrobki, które należały do pierwszych właścicieli farmy nazywanej dawniej Cherokee Hills: Groby Richarda i Catherine Dotsonów oraz ich bliskich krewnych: Daniela Huestona i Johna Dotsona. 

Wolę rodziny uszanowano, jednak podczas drugiej wojny światowej podjęto decyzję o przedłużeniu pasa startowego. Nie zdecydowano się jednak na przeniesienie ciał państwa Dotsonów. Ich nagrobki stały się natomiast częścią pasa startowego i pozostają w tym miejscu do dziś. Dwa pozostałe nagrobki w pierwotnej formie znajdują się obok pasa startowego. 

 

Co ciekawe lotnisko w Savannah to niejedyny port lotniczy, który znajduje się w miejscu dawnej nekropolii. Jak podaje portal onet.pl, nieczynne już lotnisko Mathis wybudowano na trenach, których właścicielami była rodzina Anglin. Członkowie familii zgodzili się na wybudowanie pasa startowego na miejscu pochówku ich zmarłych krewnych. 

Więcej o: