Na twarzy miał uśmiech, a na ramieniu swastykę. Natychmiast wyleciał z baru [WIDEO]

Klienci jednego z nowojorskich barów ostro zareagowali, gdy nagle do lokalu wszedł uśmiechnięty brunet. Jego nonszalanckie zachowanie, przebranie i swastyka na ramieniu wyprowadziła gości z równowagi. Pozostało mu wypić piwo, którego nawarzył i natychmiast opuścić pub. Czy jednak wziął do serca ostrą reakcję nowojorczyków?

"New York Post" donosi o sytuacji, do której doszło w Soho na Manhattanie. Podczas halloweenowej nocy, gdy w lokalu Fanelli Cafe przebierańcy wznosili kolejne toasty, nagle do baru wszedł młody mężczyzna w hitlerowskim mundurze. Na ramieniu miał swastykę, a na twarzy uśmiech.

Zobacz wideo Ciastka na Halloween - pyszne i przerażające!

Goście osłupieli, a barmanka odmówiła mu obsługi. – Co się z tobą dzieje? - zapytała jedna z kobiet. - [Wyjdź] dla własnego bezpieczeństwa – powiedziała inna.

Niedoszły klient wzruszył ramionami, wyrzucił z siebie wulgarne słowa i opuścił lokal. 18-sekundowy klip obejrzano już 7,7 mln razy.

Właścicielka, która następnego dnia przyszła do pracy, powiedziała, że nigdy wcześniej nie widziała tego mężczyzny. 

Opuszczony kościół w GrzymałkowieTen opuszczony kościół fascynuje wiele osób. W środku długo stała trumna

Nie tylko goście lokalu oburzeni 

Internauci podzielili zachowanie klientów lokalu.

Doskonała reakcja ludzi w barze. 
Szokujące, że nikt nie strzelił go w uśmiechniętą twarz. 
To obrzydliwe widzieć wciąż takie rzeczy w 2022 roku.

Jedna z osób wyraziła swoje zaniepokojenie.

Ludziom się wydaje, że to było dawno temu, a ja jestem tylko drugim pokoleniem po Holokauście.

Nawiedzone zamki w Polsce. CzochaNawiedzone zamki w Polsce. Legendy głoszą, że grasują tam duchy i upiory

Niektórzy widzą w tym zachowaniu coś więcej 

Amerykańskie media spekulują, że mężczyzna chciał nawiązać do nieprzemyślanego stroju księcia Harry'ego, który w 2005 roku również pojawił się w hitlerowskim przebraniu. Incydent ten podobno rozpoczął konflikt pomiędzy braćmi. Dziennikarze nie zostawili wówczas na Harrym suchej nitki. Robert Lacey, autor książki "Bitwy braci" ujawnił, że to podobno William namówił go, żeby założył taki kostium. 

Sprawa na tyle zbulwersowała brytyjską opinię publiczną, że syn księżnej Diany wystosował oficjalne przeprosiny. "To był kiepski wybór karnawałowego kostiumu. Bardzo mi przykro, jeśli obraziłem kogoś lub postawiłem przez to w trudnym położeniu" - napisał w oświadczeniu.

Źródło: "New York Post"

Więcej o: