Cmentarz z "Harry'ego Pottera" istnieje naprawdę. Tu "spoczywa" m.in. Lord Voldemort

Cmentarz z "Harry'ego Pottera' istnieje naprawdę i jak się okazuje, jest nie lada gratką dla fanów serii J.K. Rowling o młodym czarodzieju. Nekropolia w Edynburgu w Szkocji zyskała światową sławę tuż po tym, jak okazało się, że pisarka inspirowała się tym miejscem, tworząc swoje książki.

Fani Harry’ego Pottera tłumnie odwiedzają wszystkie miejsca związane ze swoją ulubioną serią. Licznie odwiedzają nawet edynburski cmentarz w poszukiwaniu nagrobków Lorda Voldemorta oraz profesor McGonagall. Czy naprawdę tam się znajdują?

Zobacz wideo Wszyscy wiemy, jak zmienili się główni bohaterzy "Harry'ego Pottera". Drugoplanowych postaci dziś nie poznacie!

Cmentarz z "Harry’ego Pottera" istnieje naprawdę. Edynburg jest tłumnie odwiedzany przez turystów

Wiele osób może się zdziwić, ale cmentarz z "Harry’ego Pottera"istnieje naprawdę. To Greyfriars Kirk w Edynburgu. J.K. Rowling często odwiedzała go, gdy pisała kolejne tomy sagi o Harrym Potterze. Ponury klimat tego miejsca miał zainspirować ją do stworzenia jednej z najmroczniejszych powieści o młodym czarodzieju - "Harry Potter i czara ognia".

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

To właśnie na tym cmentarzu znajdują się nagrobki, które zainspirowały autorkę do nadania postaciom takich imion i nazwisk. Spacerując uliczkami tej nekropolii można więc natknąć się na grób generała Thomasa Riddell'a, dzięki któremu autorka nazwała wykreowaną przez siebie postać czarnoksiężnika Tomem Marvolo Riddlem, znanego jako Lord Voldermort. Na cmentarzu jest również grób profesor Minerwy McGonagall.

Jak wyglądały Krupówki 100 lat temu?Jak wyglądały Krupówki sto lat temu? "Niczym wycięte z westernu"

J.K. Rowling obwiniana za dewastację cmentarza? 

Miłośnicy książek o Harrym Potterze tłumnie przybywali na cmentarz Greyfriars Kirk w Edynburgu. Przy "miejscu pochówku" Lorda Voldemorta wciąż zostawiają liściki i drobne prezenty, które bezustannie muszą usuwać władze cmentarza. Jest to jednak syzyfowa praca, gdyż turyści nie dają za wygraną. W końcu grób ten oznaczony jest jako atrakcja turystyczna i bardzo łatwo do niego dotrzeć.

Campo Santo Teutonici e dei FiamminghiTajemnicze miejsce w Watykanie. Aby tam wejść, trzeba znać hasło

Dwa lata temu władze cmentarza powiedziały dość. Na Twitterze wystosowano specjalny komunikat o dewastacji nagrobka zaadresowany do J.K. Rowling. Na dowód dołączono zdjęcie. "Sprawczyni" zamieszania nie zabrała jednak w tej sprawie głosu. Zdaniem lokalnych władz był to po prostu kolejny chwyt promocyjny, który miał przyciągnąć jeszcze większą liczbę turystów.  

Więcej o: