Kobieta zjedzona żywcem przez węża. Jej ciało wyjęto z siedmiometrowego gada

Indonezyjskie służby zostały poinformowane o zaginięciu 54-letniej kobiety, która nie wróciła na noc do domu. Dwa dni później jej ciało wyciągnięto z niemal siedmiometrowego węża. Jak się okazało, gad połknął Indonezyjkę w całości.

Do tragicznego zdarzenia doszło w prowincji Jambi, na wyspie Sumatra w Indonezji. W piątek, 21 października 54-letnia Jahrah wybrała się do pobliskiej dżungli, by zbierać kauczuk. Kiedy kobieta nie wróciła do domu, mąż zaczął przeszukiwać okolicę. Nie udało mu się odnaleźć żony, ale natknął się na jej sandały, kurtkę, chustę i nóż. 

Zobacz wideo Atrakcja i tortury. Słonie cierpią dla turystów

Szokujące doniesienia z Indonezji. Kobieta została połknięta przez węża

Okolice były przeczesywane przez grupy poszukiwawcze. Dwa dni później miejscowi natknęli się na ogromnego, niemal siedmiometrowego gada z dużym wybrzuszeniem na ciele. Kiedy go rozcięli, w środku znaleźli nienaruszone ciało zaginionej 54-latki. 

Najdroższy grzyb w życiu? Za jego zerwanie grozi nawet 5 tys. zł kary.Zerwanie tego grzyba może słono kosztować. Mandat wynosi nawet 5 tys. zł

Mieszkańcy zabili węża i rozcięli jego żołądek. Wszyscy byli zdumieni. Okazało się, że poszukiwana przez nas kobieta była w żołądku węża

- relacjonował Anto, przywódca wioski, w której mieszkała ofiara, cytowany przez "Daily Mail". 

Jego zdaniem kobieta zginęła w męczarniach, które mogły trwać nawet dwie godziny. Pyton najprawdopodobniej najpierw użył swoich kłów, później udusił ją własnym ciałem, a następnie połknął w całości. Pełne strawienie ofiary mogło zająć gadowi tygodnie. 

Woda na lotnisku kosztuje krocie. TikToker zdradza jak obejść systemWoda na lotnisku kosztuje krocie. Tak obejdziesz system

W wiosce panuje napięta atmosfera. Mieszkańcy boją się o życie

W wiosce, w której mieszkała Jarah, panuje teraz napięta atmosfera. W okolicy widuje się wiele ogromnych węży, które zagrażają życiu mieszkańców. Jak donosi przywódca, niedawno próbowano schwytać tam jeszcze większego gada, jednak ten był zbyt silny. 

Mieszkańcy martwią się teraz, że większe węże wciąż są w lesie. Jeden z nich połknął ostatnio dwie kozy

- przyznał Anto. 

Chociaż takie incydenty zdarzają się rzadko, nie jest to pierwszy przypadek, gdy ktoś w Indonezji został zabity i zjedzony przez pytona. W latach 2017-2018 w kraju odnotowano dwa podobne zgony.

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: