Arabia Saudyjska. Poszukują pracowników do budowy megamiasta. Można zarobić milion dolarów rocznie

Ponad milion dolarów. Tyle mogą zarobić wysoko wykwalifikowani specjaliści zatrudnieni do budowy i obsługi futurystycznego megamiasta Neom w Arabii Saudyjskiej. Trwa rekrutacja do tego projektu przyszłości. Poszukiwanych jest 79 osób. Na start i na najniższej pozycji Saudowie oferują 54 tys. dolarów rocznie.

Książę Muhammad ibn Salman snuje plany rodem z filmów science fiction i wprowadza je w życie. Takim właśnie projektem jest Neom – miasto przyszłości, które składać się ma z trzech regionów: Trojena, Oxagon i The Line.

Zobacz wideo Luksus made in Poland. Te jachty robią furorę na świecie

W ubiegłym roku zapytany na zamkniętym spotkaniu z ludźmi zaangażowanymi w tworzenie The Line miał powiedzieć, by odważnie myśleli o architekturze. "Chcę zbudować swoje piramidy" - miał stwierdzić.

Teraz "The Wall Street Journal" informuje, że trwa rekrutacja do budowy i obsługi megamiasta. Do obsadzenia jest 79 miejsc pracy. Najważniejsze są kwalifikacje, miejsce pochodzenia schodzi na dalszy plan. Szukani są więc fachowcy z całego świata.

Saudowie kuszą naprawdę wysokimi zarobkami. Dyrektorzy wyższego szczebla mogą zarobić około 1,1 miliona dolarów rocznie. Osoby związane z projektem dodają, że to tylko podstawowa pensja. Do tego doliczyć trzeba premie i zachęty. Kadra kierownicza i zarządzająca ma składać się z 20 osób z doświadczeniem w finansach, energetyce, marketingu i mediach.

Dyrektorzy niższego szczebla mają zarabiać od 270 tys. do 660 tys. dolarów, natomiast menedżerowie od 130 tys. do 193 tys. dolarów. Na start, na początku drogi zawodowej można liczyć na pensję w wysokości ok. 54 tys. dolarów.

Były dyrektor generalny niemieckiej firmy Peter Terium w rozmowie z gazetą zwraca jednak uwagę na inny aspekt korzyści wynikających pracy przy Neomie. - Budowanie od podstaw systemu opierającego się w 100 proc. na energii odnawialnej i największej na świecie zielonej elektrowni wodorowej jest większym motywatorem niż faktyczna wypłata – podkreślił.

Warto jednak zaznaczyć, że zarobki w Arabii Saudyjskiej zwolnione są z podatku dochodowego, dzięki temu do dyspozycji pozostaje cała wypłata.

Brakuje rąk do pracy 

Doniesienia o ambitnych planach stworzenia futurystycznego miasta mogą fascynować. Amerykańska gazeta zwraca jednak uwagę na kulisy jej budowy. Nadhmi al-Nasr, dyrektor generalny Neom na jednym ze spotkań miał powiedzieć: "Prowadzę każdego jak niewolnika... Kiedy padają martwi, ja świętuję. Oto w jaki sposób robię moje projekty." Nadhmi al-Nasr jest byłym dyrektorem generalnym naftowego giganta Saudi Aramco. Nic dziwnego, że pracownicy nie wytrzymują takiego traktowania i odchodzą z pracy.

Inni zrezygnowali z powodu zbyt powolnego tempa prac. "The Economist" podaje, że w tym roku ukończono tylko dwa z zaplanowanych budynków, a projekt ma dwuletnie opóźnienie.

Fachowcy odchodzą też z powodu naruszania praw człowieka przez władze Arabii Saudyjskiej. Tak się stało po morderstwie dziennikarza Jamala Khashoggiego.

Po co Arabia Saudyjska chce budować Neom?

Książę Arabii Saudyjskiej Mohammad ibn Salman w 2017 roku ogłosił budowę gigantycznego inteligentnego miasta, które powstaje od zera. Koszt inwestycji szacowany jest na 500 mld dol.

Władze kraju od lat powtarzają, że chcą dywersyfikować gospodarkę, obecnie opartą na ropie naftowej. Próbują kusić turystów futurystycznymi i przeskalowanymi wręcz projektami. Robi tak zresztą nie tylko Arabia Saudyjska, ale i inne państwa regionu. Wystarczy przypomnieć sobie słynne sztuczne wyspy-palmy tworzone przez Zjednoczone Emiraty Arabskie u wybrzeży Dubaju - projekt, który - jako całość - nie w pełni można nazwać sukcesem. 

Książę Salman planuje wzrost populacji Arabii Saudyjskiej do 50-60 milionów z 34 milionów obecnie - połowę mają stanowić obcokrajowcy (obecnie stanowią oni jedną trzecią mieszkańców tego państwa). Szacuje, że 9 mln mieszkańców zamieszka w metropolii, która ma liczyć ponad 26 tys. km kw. Ma być samowystarczalna i w pełni zautomatyzowana. Energia ma pochodzić wyłącznie z odnawialnych źródeł, transport zapewniać mają autonomiczne auta i drony, a żywność pola uprawne.

Źródła: "The Wall Street Journal", "The Economist"

Więcej o: