Piorunujące w skutkach wyjście do lasu. Tak się zbiera grzyby na Podkarpaciu

Polaków ogarnęła mania grzybobrania. Zresztą nic dziwnego, gdy dorodne okazy ścielą się na wyciągnięcie ręki. Pasja zbieractwa runa leśnego nie ominęła także Lubuskich Łowców Burz, którzy zamiast donosić o imponujących czy niepokojących zjawiskach pogodowych, tym razem robią wyjątek i informują o piorunującym w skutkach wyjściu do lasu.

Gdy Lubuscy Łowcy Burz otrzymali od jednego z internautów fotografię równiutko ułożonych grzybów i to jeszcze nie byle jakich, bo samiuśkich borowików, nie wahali się zbyt długo, by opublikować ją na swoim profilu na Facebooku.

Mężczyzna z grzybobrania na Podkarpaciu wrócił z naprawdę obfitymi zbiorami. – 430 borowików podczas jednego zbioru – opatrzono zdjęcie krótkim komentarzem.

Mężczyzna na szlaku w TatrachTatry. Na górską wycieczkę ubrał się w garnitur

Są tacy, którzy mają większe szczęście 

Internauci natychmiast zaczęli komentować opublikowany post i dzielić się nie tylko fotografiami efektów swojego grzybobrania, ale także wielkością zbiorów, podając o wiele wyższe liczby. Jeden z internautów opublikował zdjęcie, na którym grzyby układały się niczym w mozaikę, i jeszcze bardziej podbił stawkę, chwaląc się, że on zebrał 652 borowiki. Po czym opublikował kolejne, nie mając wątpliwości, że może być jeszcze lepiej, bo udało mu się zebrać 836 okazów.

Urlop w Zakopanem. Co robią turyści w hotelach i restauracjach? Właściciele obiektów komentują zachowania gościZakopane. Nocą nie kupimy alkoholu. Prohibicja stała się faktem

Zobacz wideo Niewygody podróży? Ten wynalazek sprawi, że w samolocie wyśpisz się jak we własnym łóżku

A ja się cieszę z czterech prawdziwków

Czy to zbierając hurtowe ilości, czy raptem kilka grzybów, które zmieszczą się w dłoni, słabość Polaków do grzybobrania jest legendarna. Nic dziwnego, że tak jak w lasach obrodziło grzybami, tak pod postem internauci chętnie komentują borowikowe zbiory.

Takie grzybobranie to chyba musi być nudne. Jakby z koszykiem zbierać pieczarki w pieczarkarni... Powyższe napisałem z zazdrości – ironizuje pan Maciej.
A co to za chaos? Proszę ułożyć od najmniejszego do największego! - żartuje pani Anna.
A ja się cieszę z czterech prawdziwków, pięciu podgrzybków, jednego kozaka, siedmiu rydzów, dwóch kani i małej miseczki maślaków... - dodaje pani Teresa.
To jest już prawie nieprzyzwoite – zauważa inny internauta.
Piękne zbiory, aczkolwiek mam apel. Zostawcie trochę leśnym zwierzątkom – wtrąca pani Maria.
Zostawcie trochę tej radości innym – podłapuje pani Milena.

Najbardziej pożądany grzyb

Borowik szlachetny to jeden z najbardziej pożądanych grzybów, jakie spotkać można w polskich lasach. Nic w tym dziwnego, gdyż jego smak i intensywnie grzybowy aromat umożliwia wykorzystanie go w wielu daniach. Borowik szlachetny charakteryzuje się także jedną z najwyższych w świecie grzybów zawartością wielu cennych mikro- i makroskładników.

Borowiki szlachetne to grzyby, które idealnie nadają się do suszenia, smażenia, a także gotowania. Ich zbiór często zaczyna się już w lipcu i trwa do późnej jesieni.

Borowik szlachetny to gatunek grzyba z rodziny borowikowatych. Oficjalna polska nazwa tego grzyba została przyjęta dopiero w roku 1960. Wcześniej spotykane nazwy to między innymi: borowik grabak, grzyb majowy, prawdziwek, grzyb sprawiedliwy, prawik, prawdziwiec oraz grzyb dębowy.

Borowik szlachetny to gatunek grzyba występujący w wielu regionach świata. Spotykany jest między innymi, w niektórych stanach USA, w Afryce Południowej, Nowej Zelandii oraz pospolicie prawie we wszystkich krajach Europy. W Polsce gatunek ten szczególnie upodobał sobie tereny górskie i wyżynne - zwłaszcza z daleka od dużych aglomeracji miejskich.

Źródło: Lubuscy Łowcy Burz

Więcej o: