Zaczęło się od nieznośnego zachowania, a skończyło na kradzieży telefonu. Do wszystkiego doszło w samolocie

Pasażer opowiedział na Twitterze historię, jak inny mężczyzna ukradł mu telefon podczas podróży. Historia ma już ponad 41 tysięcy polubień i stała się wiralem.

Więcej ciekawych artykułów o podróżach znajdziecie na naszej stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Aplikacja Skyscanner - pomoże w planowaniu najbliższej podróży samolotem

Użytkownik Twittera o nicku @ChaseMit, a dokładnie Chase Mitchell, jest pisarzem znanym z "Inside Job" oraz "The Tonight Show Starring with Jimmy Fallon". Mężczyzna leciał ostatnio z Los Angeles do Filadelfii, a podczas podróży samolotem miał bardzo wyjątkowego współpasażera. Zaczęło się od nieznośnego zachowania, a skończyło na kradzieży telefonu. Pisarz przedstawił swoją historię na Twitterze, gdzie zebrał już ponad 41 tysięcy polubień, a sama opowieść stała się wiralem.

Samolot - zdjęcie ilustracyjneDlaczego samoloty są białe? Odpowiedź cię zaskoczy

Opisał historię z podróży samolotem. Wesoło nie było już od początku

Pisarz dokładnie opisał całą historię podróży. Nieznośny pasażer najpierw próbował zamienić się miejscami, po czym zaczął głośno słuchać czegoś z telefonu. O zgrozo, bez słuchawek. Ale to był dopiero początek koszmaru dla Chase'a Mitchella. Później było już tylko gorzej.

Współpasażer pił alkohol i był coraz głośniejszy. Nie omieszkał też zwrócić uwagi na telefon pisarza. W pewnym momencie poczuł się źle i autor historii musiał przepuszczać go do łazienki. Za każdym razem Mitchell chował sprzęt do kieszeni. Za trzecim razem nie zdążył tego zrobić. Gdy współpasażer wrócił na miejsce, amerykański pisarz zauważył brak swojego telefonu. Dokładnie przejrzał wszystko i nawet zapytał swoją żonę, czy widziała jego urządzenie. Gdy ta zaprzeczyła, Mitchell zaczął podejrzewać sąsiada o kradzież.

Odszkodowanie za opóźniony lotTwój samolot się spóźnił? Odszkodowanie za opóźniony lot to nawet 600 euro

Zaczął opowiadać o podróży samolotem. Skończył na kradzieży telefonu

Pisarz zgłosił podejrzenie stewardesie. Ta potwierdziła jego przypuszczenie, że pasażer może mieć w łazience skradziony telefon. Mitchell dowiedział się też, że według współpasażera "to on planował coś zrobić z telefonem". W końcu to Chase zapytał sąsiada , czy "zgarnął jego telefon", ale otrzymał odpowiedź przeczącą. To tylko potwierdziło wcześniejsze przypuszczenia Amerykanina, albowiem współpasażer zareagował na pytanie wyjątkowo nerwowo. 

Po wylądowaniu samolotu współpasażer Mitchella został wyprowadzony przez personel pokładowy i zmuszony do opróżnienia kieszeni. Autor historii odzyskał sprzęt, choć nie obyło się bez oskarżeń o bycie szpiegiem. Na koniec pisarz został zapytany, czy wnosi oficjalne oskarżenie, ale odmówił. Uznał, że jego sąsiad był na coś chory, albo mocno się upił i oskarżanie nie miało sensu.

Więcej o: