"Najgorszy pobyt all inclusive w życiu". Polka opowiedziała o swoim pobycie w Grecji

Wybierając się na wakacje, chętnie korzystamy z opcji all inclusive. Jej zadaniem jest zapewnić nam wszystko, czego potrzebujemy. To bardzo wygodna forma, ponieważ daje nam poczucie, że o nic nie musimy się martwić. A naszym jedynym zadaniem jest po prostu odpoczynek. Ale czy zawsze? Jak się okazuje, bywa tak, że nasze wyobrażenia nie pokrywają się później z rzeczywistością.
Zobacz wideo

Odkąd są media społecznościowe, chętnie dzielimy się naszymi dobrymi i ważnymi momentami. Najczęściej udostępniamy kadry z wakacji, podróży czy wycieczek. Zwłaszcza kiedy pobyt był wyjątkowo udany i chcemy podzielić się naszą radością. Jednak jak się okazuje, nie tylko w przypadku pozytywnych okoliczności udostępniamy różne treści. Przykładem może być jedna z blogerek, która opisała swój nieudany pobyt w Grecji.

Smutny finał wakacji we Włoszech. Polki straciły niemal 3 tysiące złotych. Zostały oszukaneSmutny finał wakacji we Włoszech. Polki straciły prawie 3 tysiące złotych

Niefortunny all inclusive w Grecji, czyli kiedy coś pójdzie nie tak

Jedna z blogerek, która prowadzi konto na Instagramie o tematyce podróżniczej, podzieliła się swoimi doświadczeniami, jakie ją spotkały podczas ostatnich wakacji w Grecji. Okazuje się, że wykupiona oferta all inclusive, która miała gwarantować wysoki standard i udany wypoczynek była zwyczajną klapą. 

Ola, bo tak ma na imię blogerka, jest z wykształcenia doktorem historii, wykłada na uczelni, a w wolnym czasie podróżuje i zwiedza świat. Jeden z zamieszczonych wpisów zawierał nagranie, na którym kobieta ukazuje, jak wyglądały jej wakacje. 

Najgorszy pobyt all inclusive w życiu! Spotkało mnie to na Korfu w Grecji

- opowiada blogerka.

Po pierwsze zalało prawie wszystko w czasie burzy, nie można było zejść po schodach, bo nie było kafli antypoślizgowych

- dodaje Ola.

Na nagraniu widzimy, jak cały apartament jest zalany. Na podłodze wszędzie jest taka ilość wody, której nie da się po prostu wytrzeć. Kobieta dodaje także, że pokoje praktycznie nie były sprzątane. 

W przeciągu dwóch tygodni sprzątano może trzy, lub cztery razy, a i tak było nadal brudno

- komentuje podróżniczka.

Jak się okazuje, na dodatek obsługa zgubiła klucz do pokoju, w którym przebywała Ola, co sprawiło, że sprzątali tylko wtedy, gdy ona dała im swoje klucze. Z filmu dowiemy się także, że internet nie działał, a telewizja nie odbierała praktycznie żadnych kanałów.

 

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Australijski Czarnobyl, czyli WittenoomŚmiertelnie niebezpieczne miasto wymazane z mapy. Ewakuowano mieszkańców

Koszmarny all inclusive? Posypały się komentarze

Nagranie, którym podzieliła się Ola, obejrzało wiele osób. Prawie trzy tysiące użytkowników polubiło ten post, a pod filmem pojawiła się ponad setka komentarzy. Okazuje się, że tego typu historii jest więcej.

Dokładnie tak, ale w Leptokarii w Grecji cały nasz pokój pływał w taką pogodę. Woda po kostki w pokoju. Raz niestety się zapomnieliśmy i laptop był na podłodze, jak nas zalało i było już po nim. Jak się wkurzyliśmy, to dostaliśmy jakiś pokój, który chyba był jakiś roboczy. W każdym razie wyglądał strasznie i ani razu nie weszli go posprzątać

- opowiada w komentarzu użytkowniczka Instagrama.

Na Rodos wozili jedzenie taczkami. Było strasznie niedobre... i tak chodziliśmy na miasto jeść. Zresztą nie lubię all inclusive, tylko raz w tym roku na wyspie Kos, trafiliśmy na pyszne jedzonko w takiej opcji

- komentuje inna kobieta.

Pod nagraniem jest wiele treści, w których możemy przeczytać podobne historie i niezadowolenie z poziomu obsługi czy warunków hotelowych. Są jednak głosy zszokowane opowieścią instagramerki.

Byłam w tym hotelu na początku sierpnia i wszystko (poza jedzeniem) było jak najbardziej ok. Codziennie wysprzątany pokój, zmieniona pościel. Fakt faktem, żeby skorzystać z internetu, trzeba było siedzieć na balkonie, ale wakacje to wakacje. No ale tez miałam to szczęście, ze ani kropelka deszczu nie spadła

- napisała jedna z użytkowniczek, która odwiedziła ten sam hotel.

Więcej o: