Firenze czy Florencja? W różnych krajach nazwy tych miast brzmią inaczej. Powodów jest kilka

Często spotykamy się z sytuacją, kiedy mówiąc o konkretnym mieście zagranicznym czy polskim brzmi ono zupełnie inaczej w obcym języku. Dlaczego? Prezentujemy kilka przykładów miast, których nazwy wymawiane przez obcokrajowców różnią się od rodzimego określenia.
Zobacz wideo Memrise - aplikacja, która pomoże podszkolić ci swój język

Kiedy spotykamy na ulicy obcokrajowca, to możemy usłyszeć nazwę naszego miasta w zupełnie innej formie. Anglicy, Francuzi, czy Włosi dostosowują polskie określenia do swojego języka. Dlaczego? Jak poprawnie powinniśmy wymawiać nazwy miast? Podajemy przykłady. 

Ołomuniec. Widok na największą dumę mieszkańcówUkryty skarb Europy. Leży 80 km od polskiej granicy

Kraków czy Cracovia? Czyli czym są egzonimy?

W każdym języku możemy znaleźć przykłady nazw miast, używanych odmiennie niż brzmi ich rdzenna treść. Wszystko to za sprawą egzonimów. To nic innego jak zaadaptowane do własnego języka nazwy geograficzne. Zdajemy sobie sprawę z faktu, iż poszczególne języki mają odmienną fonetykę oraz stosują różne znaki diakrytyczne. Kwestia ta warunkuje użycie danego sformułowania oraz możliwości jego wypowiedzenia przez poszczególne narodowości. 

Wobec tego faktu nie ma się czemu dziwić, że włochom jest łatwiej powiedzieć Cracovia niż, Kraków. Francuzi również dostosowali nazwę polskiego miasta królów do swoich możliwości językowych używając określenia Cracovie, (krakowi). 

Podobnie wygląda kwestia Warszawy. Wypowiadana w różnych językach brzmi odmienne, lecz zawsze dostosowana jest do możliwości fonetycznych danego kraju. Anglicy powiedzą Warsaw (łorso), bez "ł" na końcu, pomimo często powtarzanego błędu. Francuzi określą naszą stolicę jako Varsovie (varsovi). Włosi zaś mówiąc o Warszawie powiedzą Varsavia. 

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Od 1 października Niemcy zaostrzają przepisy covidoweCOVID-19. Nasi sąsiedzi zaostrzają przepisy. "Jesień nie będzie usłana różami"

Firenze czy Florencja, czyli egzonimy za granicą

Nie tylko w Polsce mierzymy się z odmiennym określaniem naszych miast przez obcokrajowców. Tego typu zjawisko możemy dostrzec na całym świecie. Przykładem jest włoskie miasto Florencja. Choć dla nas ta nazwa brzmi jak najbardziej poprawnie i logicznie, to jednak rdzenni mieszkańcy nazywają je Firenze. Jest to oryginalna nazwa wywodząca się jeszcze z łaciny. 

Kolejnym przykładem jest czeska Praga. Choć w oryginale nazwa to brzmi Praha, co oznacza "próg", to jednak zarówno Anglicy jak i Niemcy używają określenia Prag, choć w przypadku języka angielskiego zapis wygląda nieco inaczej, aby ułatwić wymowę. Polacy także mówią Praga, zamieniając literę "h" na "g".

Casablanca miejsce, które po dziś dzień nosi inną oficjalną nazwę

Maroko również może pochwalić się dość specyficznym przykładem. Casablanca, to miasto, które w bezpośrednim tłumaczeniu oznacza "biały dom". Jednak w wyniku trzęsienia ziemi, jakie miało miejsce w tych rejonach w XVIII wieku, miejscowy sułtan odbudował je. Otrzymało wtedy nazwę Al-Dar al-Bayda, co w języku arabskim także oznacza "biały dom".

Nazwa ta obowiązuje do dziś, mimo to na całym świecie używamy określenia Casablanca wywodzącego się z języka hiszpańskiego, który niegdyś miał wielki wpływ na tamtejszy region. Wszystko za sprawą wymowy, która w tym drugim przypadku jest zdecydowanie łatwiejsza dla większości narodowości.

Więcej o: