K2 ugina się od śmieci. Przerażający widok, a zapach? Nie do zniesienia

Miesiąc temu media obiegło zdjęcie kolejki alpinistów, którzy wspinali się na drugi najwyższy szczyt na Ziemi - K2. Teraz możemy zobaczyć to, co po sobie zostawili. Widok nie należy do najprzyjemniejszych.

Od 2013 roku organizowane są komercyjne wyprawy na szczyty. Jedna z najbardziej niebezpiecznych gór świata stała się celem zainteresowań agencji wyprawowych z Pakistanu i Nepalu, które wprowadzają na szczyt turystów wysokościowych. To, co po sobie zostawiają, woła o pomstę do nieba.

Zobacz wideo "Fuj", "To smutne". Pokazaliśmy efekt sprzątania plaży

Kolejka na K2Przerażające wideo spod szczytu K2. "To jest szalone" [WIDEO]

Fundacja Nimsdai, która podejmuje m.in. działania edukacyjne i ekologiczne dotyczące Himalajów, opublikowała na Instagramie krótki materiał wideo, na którym uroda gór schodzi na dalszy plan. Majestatyczne Czogori (inna nazwa K2) zostało dosłownie wręcz zbrukane przez człowieka. Bo ten wprawdzie ma ambitne plany, pokonać siebie, przezwyciężyć swoje słabości, stanąć na ośmiotysięczniku, ale nad tym, co po sobie zostawia, chciałoby się spuścić kurtynę milczenia.

Fundacja Nimsdai wręcz przeciwnie. Nie chce milczeć, chce działać. Co członkowie organizacji zobaczyli w obozie drugim? "Gnijące jedzenie, ludzkie odchody, stare namioty oraz liny, które zsuwają się po zboczu góry. Nasz założyciel Nimsdai prawie zwymiotował od smrodu"- czytamy na Instagramie.

 

Członkowie organizacji nawołują do działania i ogłaszają nowy projekt Sprzątanie Wielkiej Góry #BigMountainCleanup. W przyszłym roku wrócą na szczyt z większym zespołem do sprzątania i uporają się z tym obrzydliwym stosem odpadów.

Fundacja Nimsdai ogłosiła, że w przyszłym roku planuje zatrudnienie Szerpów, którzy w pełnym wymiarze godzin będą zajmować się sprzątaniem i usuwaniem starych, używanych i niebezpiecznych lin. Zwiększenie ekipy Szerpów to dodatkowa inicjatywa, która ma wzmocnić zaplanowaną już na 2023 rok akcję Sprzątania Wielkiej Góry. Aby to się jednak udało, organizacja liczy na wsparcie darczyńców.

Zdobył 14 ośmiotysięczników

Założycielem fundacji jest Nimsdai, który urodził się i wychował w Nepalu. Zdobył 14 ośmiotysięczników na świecie w czasie krótszym niż siedem miesięcy. Był w grupie Szerpów, której udało się po raz pierwszy w historii zdobyć szczyt K2 zimą. Wcześniej służył w elitarnym pułku Special Boat Service w brytyjskich siłach zbrojnych. 

Drugi co do wysokości szczyt Ziemi

K2 (8611 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Karakorum, drugi co do wysokości szczyt Ziemi. Uważany za jedną z najładniejszych, ale jednocześnie jedną z najbardziej niebezpiecznych gór na świecie. Na szczycie zginęło co najmniej 87 osób. W 2008 roku doszło do największej pod tym względem tragedii w tym rejonie. W ciągu dwóch dni zginęło 11 osób. Do stycznia 2021 roku pozostawał jedynym niezdobytym zimą ośmiotysięcznikiem. Wyczynu tego dokonała grupa 10 Nepalczyków.

Scena z serialu 'Ród Smoka'Podróż śladami bohaterów "Rodu Smoka". Mieszkańcy obawiają się masowej turystyki

Sprzątanie na innych ośmiotysięcznikach

Rok temu z sześciu szczytów w Himalajach zniesiono ponad 50 ton śmieci. Akcja sprzątania objęła Mount Everest, Lhotse, Makalu, Dhaulagiri oraz dwie niższe, ale też chętnie odwiedzane góry – Pumori i Ama Dablam. Do sprzątania zatrudniono wówczas nepalską armię, Szerpów i innych nepalskich wspinaczy. Każdy z uczestników operacji miał do zniesienia ponad 1,2 tony.

Wspinaczom pomagały helikoptery, które z pewnej wysokości odbierały kolejne ładunki śmieci i wywoziły do nepalskiej stolicy Kathmandu. Akcja sprzątania pochłonęła 125 mln rupii nepalskich, czyli prawie 890 tys. euro.

Źródła: Fundacja Nimsdai / Euroaktiv

Więcej o: