Parawaning. Policjantka po tragedii w Stegnie zabiera głos. "Plażowicze nic sobie z tego nie robią"

Zdarzenie, do którego doszło w zeszłym tygodniu na plaży w Stegnie, wstrząsnęło całą Polską. Jedną z przyczyn tego, że ratownicy nie byli w stanie na czas dotrzeć do potrzebującego pomocy mężczyzny, były rozstawione na całej plaży parawany. Teraz głos w sprawie parawaningu nad polskim morzem zabiera policjantka. Czy prawo w tym przypadku jest bezradne?

W sobotę 13 sierpnia na plaży w Stegnie (woj. pomorskie) doszło do tragicznego zdarzenia. Mężczyzna, który grał w siatkówkę, nagle upadł. Natychmiast wezwano pomoc. Służby ratownicze miały jednak ogromny problem z dotarciem do mężczyzny przez licznie rozstawione na plaży parawany. Gdy ratownicy wreszcie odnaleźli mężczyznę, mimo podjętych działań jego życia nie udało się uratować.

Zobacz wideo Skąd się bierze zmącona woda nad polskim morzem?

Policjantka zabiera głos w sprawie parawanów na plaży. "Plażowicze nic sobie z tego nie robią"

Podinspektor Małgorzata Sokołowska na swoim profilu Z pamiętnika policjantki, który prowadzi na Instagramie, poruszyła temat parawaningu w kontekście ostatnich wydarzeń na plaży w Stegnie.

Przez wszechobecny nad Bałtykiem "parawaning" wczoraj na plaży w Stegnie służby ratownicze miały problem z dotarciem do 45-latka, który zasłabł i potrzebował pomocy. Niestety mężczyzna zmarł. Z relacji ratowników wybrzmiewają gorzkie słowa dot. braku empatii i niechęci plażowiczów w usunięciu parawanów i zrobieniu przejścia do poszkodowanego

- napisała w mediach społecznościowych.

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zwróciła również uwagę, że zarówno na drogach, jak i na plażach obowiązuje w razie potrzeby nakaz utworzenia tzw. korytarza życia.

Turyści w Tatrach - zdjęcie ilustracyjneJak oszczędzają Polacy na wakacjach? "Napiekłam całą blachę brownie"

Na plażach coraz częściej pojawiają się tabliczki zakazujące plażowania (rozstawiania parawanów czy rozkładania koców) w miejscu, gdzie przebiega droga przejazdu służb ratowniczych. W przypadku, gdy nie ma takiego znaku, plażowicze powinni zostawić pas szerokości 5 metrów biegnący przez środek plaży. Nie powinno się także zagradzać dostępu do linii brzegowej. Niestety plażowicze nic sobie z tego nie robią

- czytamy.

 

Czy można otrzymać mandat za parawan? "Konieczny jest regulamin"

Sokołowska przyznała, że dostała wiele pytań o to, jak można uczulić ludzi na tę kwestię. Stwierdziła, że podstawą są empatia i wychowanie, a poza tym pozostają pouczenia oraz mandaty.

Aby kogoś ukarać mandatem lub sporządzić wniosek o ukaranie do sądu, konieczny jest regulamin, w którym opisane są zasady, których należy przestrzegać. Uważam, że w trosce o nas wszystkich warto umieszczać takie regulaminy tuż przy wejściach na plażę

- stwierdziła policjantka.

Pogo żubrówTaniec żubrów zachwycił internautów. Nagranie obejrzało blisko 50 tys. osób

Przytoczyła też cytat z kodeksu wykroczeń (art. 54).

Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

Na koniec zaapelowała, aby nie być egoistą, bo nigdy nie wiadomo, kiedy zdarzy się sytuacja, że to my będziemy potrzebowali pomocy.

Więcej o: