"Bon turystyczny sprzedam". Kwitnie podziemie, ale jest też zaskakujący efekt programu

"Kwitnie proceder sprzedaży bonów turystycznych" - czytam w jednym z portali internetowych. Wpisuję więc w wyszukiwarkę hasło: "bon turystyczny sprzedam" i rzeczywiście wyświetla się lista ogłoszeń. Nie dość, że to nielegalne, to jeszcze sprzedawca może nas oszukać i sprzedać wykorzystany bon. Nie dajcie się złapać na taką "okazję". "Rzeczpospolita" pisze, że poza podziemiem nielegalnej sprzedaży świadczeń, pojawił się także zaskakujący skutek uboczny rządowego programu.

Jak podaje Zakład Ubezpieczeń Publicznych, do tej pory rodzice i opiekunowie aktywowali blisko 3,5 mln bonów turystycznych o wartości 2,4 mld zł. Do wykorzystania wciąż pozostało ok. 750 tys. bonów, a czasu jest mało, bo są ważne tylko do końca września.

Zobacz wideo Jak uzyskać i jak wykorzystać bon turystyczny?

Sprzedaż bonu sprzeczna z prawem

Bonu turystycznego nie można spieniężyć, więc niektórzy rodzice wpadają na nie całkiem legalny pomysł, bo przecież bon to wsparcie wypoczynku dziecka, a nie taty czy mamy. Przepisy mówią jasno: kto przyjmuje płatność za realizację bonu niezgodnie z przeznaczeniem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech.

Ogłoszenia o sprzedaży bonu turystycznegoOgłoszenia o sprzedaży bonu turystycznego screen

Trzeba też mieć na uwadze, że kupując bon od pośrednika, nie mamy pewności, czy rzeczywiście będziemy mogli go wykorzystać. Sam 16-znakowy kod nie wystarczy, aby zrealizować transakcję. Podczas jej potwierdzania trzeba podać czterocyfrowy pin, który otrzymamy na numer telefonu podany podczas aktywacji bonu. Przy zakupie takiego bonu, nie będziemy mieli też pewności czy kod nie został już zrealizowany.

Jedno z ogłoszeń o sprzedaży bonuJedno z ogłoszeń o sprzedaży bonu screen / olx.pl

Trudno o świeżą flądrę w sezonie letnimŚwieżą flądrę raz poproszę. W sezonie? To rarytas. Najlepsza jest w styczniu

Za obsługę bonu odpowiada Polska Organizacja Turystyczna, do której wpływają zawiadomienia o nieprawidłowościach, które pojawiły się wokół programu. "Rzeczpospolita" podaje, że do 29 lipca do organizacji wpłynęło 179 takich zgłoszeń. POT wystosowało 18 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

"Chodzi głównie o próby sprzedaży i kupna bonu za pośrednictwem portali społecznościowych, a także oferowania gotówki za bon przez podmioty realizujące usługi niezgodnie z ustawą" – powiedział "Rzeczpospolitej" Przemysław Marczewski, rzecznik prasowy POT. – Należy pamiętać, że bonem można dokonać płatności za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne realizowane na rzecz dziecka, na które otrzymano bon. Przyjmowanie płatności bonem za towary lub inne usługi jest sprzeczne z prawem – przypomina.

Jak wypoczywali Polacy za czasów Gierka?Wakacje w PRL-u na starych zdjęciach. Jak wypoczywano za Gierka?

Zaskakujące skutki uboczne

"Rzeczpospolita" podaje, że pojawiły się również zaskakujące skutki uboczne programu rządowego. Firmy działające dotąd w szarej strefie, postanowiły zacząć działać legalnie. Z danych POT wynika, że w oficjalnych ewidencjach w niektórych gminach o 30 proc. wzrosła liczba nowych podmiotów. 

"Są to gminy typowo turystyczne, w których znajduje się wiele obiektów takich jak pokoje na wynajem, ośrodki wczasowe, agroturystyki, pola namiotowe, domki letniskowe" – powiedział "Rzeczpospolitej" rzecznik POT. – Gminy te w większości usytuowane są w pasie nadmorskim oraz w górach (m.in. Sopot, Krokowa, Ustronie Morskie, Gródek nad Dunajcem, Szczyrk, Wisła).

Bon do wykorzystania do końca września

Bon turystyczny to świadczenie w wysokości 500 zł na jedno dziecko, którym można płacić za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne w Polsce.

Jak podaje ZUS, wciąż pozostaje 776 tys. bonów do wykorzystania na kwotę 528 mln zł, które jeszcze w ogóle nie zostały aktywowane. Łączna liczba bonów, które czekają na wykorzystanie (nieaktywne, aktywne, ale niewykorzystane i częściowo wykorzystane), to ponad 2 mln. Bony tracą ważność 1 października.

Źródła: ZUS / "Rzeczpospolita" 

Więcej o: