Polski zwyczaj już nie przejdzie. Nie zdradź się z nim na plaży, bo ten kraj wprowadza kary

Królowie parawaningu w potrzasku - za chętnie praktykowany na polskich plażach zwyczaj, za granicą można otrzymać mandat. Teraz do grona państw, które nie pozwalają na "rezerwację" miejsca na plaży, dołączyła Chorwacja. Podobne zachowania będą tam karane mandatami.

Swój własny kawałek plaży na wyłączność to cel wielu urlopowiczów wypoczywających na wczasach nad wodą. Choć przez zachowania niektórych parawany stały się symbolem obciachu, okazuje się, że nie tylko nad Bałtykiem turyści rezerwują najlepsze miejsce na całodzienny odpoczynek. Również za granicami naszego kraju możemy obserwować prawdziwe "bitwy": o miejsce blisko basenu, leżak, czy wydzielony fragment plaży. 

Zobacz wideo Na wakacje samochodem czy też samolotem - co się bardziej opłaca? Pytamy eksperta

Szukasz podobnych treści? Sprawdź Gazeta.pl

Nocne rezerwacje plaż na oku chorwackich władz

Prawdziwie zdeterminowani potrafią wstać wcześnie rano, zarezerwować miejsce i… wrócić do hotelu tylko po to, by kilka godzin później wybrać się na plażę. Ten proceder nie podoba się przedstawicielom chorwackich władz. Kolejne miasta zaostrzają przepisy i stają do walki z praktykującymi go turystami.

Jak podaje chorwacki serwis Croatiaweek.com, za pozostawienie ręcznika, leżaka, czy innego przedmiotu, który ma na celu zajęcie miejsca na plaży w nadmorskim mieście Novi Vindolski, można będzie otrzymać grzywnę w wysokości 1500 kun, czyli ok. 950 złotych.

Plaża La Pelosa na SardyniiPolacy ukarani za wywóz piasku z plaży. Muszą zapłacić do 3 tys. euro

Ale to niejedyne miejsce, które wypowiedziało wojnę turystom rezerwującym sobie miejsce na plaży. W leżącej na wyspie Krk miejscowości Baska podobne przedmioty są konfiskowane. Jak dodaje cytowany wcześniej portal, osoby, które po raz kolejny zostaną przyłapane na tym procederze, mogą liczyć się z otrzymaniem grzywny.

Od 500 do 1500 kun mandatu mogą otrzymać także wypoczywający w położonej w północnej Dalmacji miejscowości Pirovac. W przeliczeniu na złotówki to od 300 do niemal 1000 zł kary!

Chorwacja. Turyści skarżą się na brak miejsc na plaży

I choć wydawać by się mogło, że to dość błahy problem, turyści często skarżą się na brak miejsc do swobodnego wypoczynku.

- Przychodzimy i nie mamy gdzie usiąść, w rzeczywistości jest tak tłoczno. Tak samo jest, gdy wchodzisz do wody, ludzie zamiatają ręczniki, nie możesz iść nad morze - powiedziała Dragica Hakalović ze Słowenii w wywiadzie dla chorwackiego RTL.

Taniej niż w Polsce jest m.in. w Albanii, Macedonii Północnej oraz Bułgarii.W tych krajach za wakacje zapłacisz mniej niż w Polsce

Chorwackie władze liczą na to, że groźba kary finansowej lub konfiskaty przedmiotów sprawi, że turyści zaprzestaną podobnych zachowań.

Więcej o: