Hotele coraz częściej przyjmują taktykę tanich linii lotniczych. Niższe ceny często mylą

Hotele stopniowo wprowadzają model podpatrzony od tanich linii lotniczych. Możliwość personalizacji za dodatkową opłatą ma być sporym udogodnieniem. Rzekome zmiany mają wyjść naprzód klientowi. Czy okaże się to opłacalne?

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Hotele niemal od zawsze oferowały dodatkowo płatne usługi, z których goście mogli skorzystać, ale nie musieli. Od niedawna pojawia się nowa tendencja, która daje możliwość większej personalizacji przez gościa takiej jak wybór wygodniejszego łóżka, widok zza okna czy dostęp do wi-fi - czy pogłębienie tematu sprawi, że wszystko stanie się dodatkowo płatne? 

Zachcianki hotelowe Polaków zaskakują obsługęPolacy zaskakują hotelarzy. Chcą złotego papieru toaletowego i jazdy czołgiem

Model tanich linii lotniczych przechodzi na branżę hotelarską

Fakt, że w hotelach trzeba dopłacać za niektóre rzeczy, nie jest niczym nowym. Śniadania, strefa spa, wyższy standard pokoju czy dostęp do balkonu niemal zawsze wymagał wyższej opłaty. Indywidualne pakietowanie może stać się za jakiś czas standardem. Dzięki czemu klienci będą mogli dopasować najmniejsze szczegóły do swoich potrzeb np. wybrać duże wygodne łóżko, zrezygnować z usługi sprzątania czy zagwarantować sobie pokój w strefie ciszy. Oczywiście każda z poszczególnych ofert i możliwości ma być dodatkowo płatna. 

Na rynku pojawiło się już nawet odpowiednie oprogramowanie dla hoteli, które pozwala na wdrożenie takiego pomysłu. Chętnych na personalizacje swoich potrzeb nie brakuje. Jedną z pierwszych grup hotelowych, która sprawdza takie rozwiązanie jest InterContinental Hotels Group (IHG). Sieć oferuje aż 95 proc. pokoi hotelowych, które przeszły odpowiednie zmiany i inwentaryzacje, tak by w możliwie jak najlepszy sposób dopasować się do potrzeb swoich gości. 

Zobacz wideo To będą drogie wakacje pod kątem usług?

Czy personalizacja hotelowych pokoi wyprze obecne standardy? 

Szczególnie zainteresowane wydają się duże sieci i korporacje, dla których owa personalizacja jest czymś łatwym, a zysk i zadowolenie klientów przekładają się na dobrą reputację firmy. Według badań przeprowadzonych przez New York University School of Professional Studies, taka opcja powinna szczególnie zainteresować hotele wysokiej klasy. To jej klienci (czyli osoby płacące ponad 251 USD za noc) są w większości (62 proc.) gotowi dopłacać za dodatkowe usługi czy gwarancje dotyczące wyposażenia lub umiejscowienia pokoju.

Schody zaczynają się w mniejszych sieciach i lokalnych, rodzinnych interesach. Taka opcja byłaby z pewnością o wiele droższa i uciążliwa dla pracowników i właścicieli. Pozostaje zatem pytanie, czy to faktycznie będzie rozwiązanie dające klientom opcję tańszego i bardziej podstawowego noclegu w sytuacji, gdy nie potrzebują zbyt wielu usług dodatkowych, czy kolejny sposób na podwyższenie cen i obniżenie standardu w opcjach podstawowych. 

Więcej o: