Wizz Air odwołuje loty. Oburzeni klienci liczą straty, bo "odszkodowanie nie obowiązuje"

Wizz Air i inni przewoźnicy zmagają się z różnym problemami, które skutkują opóźnianiem lub nawet odwoływaniem lotów. Pasażerowie skarżą się na to, że o zmianach dowiadują się na kilka godzin przed wylotem. Mało tego, w wielu przypadkach odszkodowanie nie obowiązuje.

Wydawałoby się, że po dwóch latach restrykcji związanych z pandemią koronawirusa wszystko powoli wraca do normy i będziemy mogli swobodnie latać samolotami. Rzeczywistość okazała się nieco inna. Opóźnione i odwołane loty oraz ogromne kolejki na lotniskach to już niemalże codzienność. Do tego doliczyć trzeba strajki pracowników i braki w kadrze. Wszystkie czynniki wpływają na podróże po Europie i świecie.

Zobacz wideo Kiedy przysługuje nam zwrot kosztów, a kiedy odszkodowanie od przewoźnika? Ekspertka wyjaśnia

Więcej informacji na temat linii lotniczych znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Szalona Środa z LOT. Zaplanuj city break w EuropieSzalona Środa z LOT i oferta promocyjna w Ryanair

Wizz Air odwołuje loty. "O anulowaniu dowiedzieliśmy się cztery godziny przed wylotem"

Klienci coraz częściej skarżą się na węgierskiego przewoźnika. Pani Małgorzata postanowiła podzielić się swoją historią. Kobieta planowała podróż z wyprzedzeniem, ponieważ wtedy bilety były tańsze. Zdecydowała się na opcję bez możliwości odwołania i zwrotu kosztów. Wszystko wskazywało na to, że kobieta poleci na wymarzone wakacje z rodziną i swoimi zwierzętami. Wizz Air na kilka godzin przed wylotem podał informację, że podróż się nie odbędzie.

 Ogromnym problemem było to, że o odwołaniu lotu dowiedzieliśmy się 4 godz. przed wylotem, więc już nie było szans na jakiekolwiek modyfikacje podróży. Dodatkową irytację powodował kilkugodzinny czas oczekiwania na lotnisku do okienka Wizz Air, gdzie nie dowiedzieliśmy się niczego konkretnego, poza możliwością przesunięcia lotu, w naszym przypadku najbliższy termin był 1 lipca, czyli cztery dni później, więc zrezygnowaliśmy z wyjazdu całkowicie

- mówiła turystka w rozmowie z Onet Podróże. Dodała, że pracownicy lotniska polecili jej, by zadzwoniła na infolinię przewoźnika. Problem był taki, że polska infolinia działała w tygodniu od 9:00 do 18:00. Owszem, można było dzwonić w innych godzinach, ale za minutę połączenia trzeba zapłacić około pięciu złotych. 

Oczywiście jest to infolinia tylko po angielsku, a kolejka oczekujących na połączenie była ogromna

- powiedziała pani Małgorzata. 

Wizz Air: Odszkodowanie za lot, który się nie odbył nie obowiązuje

To, co wydarzyło się na lotnisku zbulwersowało turystkę. Od razu po powrocie do domu złożyła wniosek o odszkodowanie. 

Po ok. dwóch minutach otrzymaliśmy odpowiedź, że odszkodowanie nie przysługuje, ponieważ lot został odwołany z powodu strajku, jednak wcześniej na lotnisku dowiedzieliśmy się, że lot został odwołany z przyczyn technicznych oraz że samolot nawet nie wylądował w Krakowie na płycie lotniska

- mówiła. Postanowiła też zadzwonić na linię awaryjną WizzAir. Tam otrzymała informację, by ponownie złożyć wniosek, bo za decyzję o reklamacji często odpowiadają boty.

W wyborze problemu zaleciła wybrać "ogólną uwagę" lub coś podobnego, żeby na wiadomość nie odpisywał bot. W tej chwili czekamy na odpowiedź, jednak po przeczytaniu wielu informacji z różnych stron, domyślamy się, że Wizz Air zrobi wszystko, żeby odszkodowania nie wypłacić, więc powoli wdrażamy pomoc prawników specjalizujących się w takich przypadkach

- relacjonowała. Turystka dodała, że straty, jakie poniosła wynoszą kilka tysięcy złotych.

Wizz Air się tłumaczy. "Chcieliśmy przeprosić klientów. Oferujemy szereg różnych opcji"

Portal Onet Podróże poprosił przewoźnika o komentarz w tej sprawie. Wizz Air wydał oświadczenie.

Bardzo nam przykro, że wielu naszych pasażerów doświadcza obecnie opóźnień, a w niektórych przypadkach odwołań lotów. W całej branży zarówno Wizz Air, jak i każda inna linia lotnicza, dokłada starań, aby pomóc jak największej liczbie pasażerów dotrzeć do miejsc docelowych na czas bądź z minimalnym opóźnieniem. Jednak oprócz problemów powodujących niestabilność operacyjną w całej branży turystycznej, istnieje powszechny niedobór personelu, w szczególności w zakresie kontroli ruchu lotniczego, operacji naziemnych i obsługi bagażu czy kontroli bezpieczeństwa

- czytamy w komentarzu. Przewoźnik dodał, że każda taka sytuacja nie jest przyjemna, ale "zdecydowana większość naszych rejsów odbywa się zgodnie z planem i ponad 100 tys. pasażerów dociera do miejsc docelowych każdego dnia".

Chcielibyśmy jeszcze raz szczerze przeprosić tych klientów, których plany podróży zostały naruszone, ponieważ rozumiemy, jak bardzo są rozczarowani, zwłaszcza teraz, gdy tak wiele osób chce i zasługuje na ponowne podróżowanie po świecie. Próbujemy robić co w naszej mocy, aby zaoferować pasażerom szereg opcji, by mogli podróżować, w tym alternatywne loty z Wizz Air, pełny zwrot pieniędzy lub 120 proc. kredytu na konto WIZZ

- napisali przedstawiciele Wizz Air.

Kontrolerzy lotów (zdjęcie ilustracyjne)Jest porozumienie z kontrolerami lotu! Paraliżu nieba w wakacje nie będzie

Więcej o: